@Zamanosuke: W sumie nie obwiniam pań które stoją za kasą, ale marketingowców którzy wymyślili taką chorą promocję. Dla wszystkich pracowników Orlenu mam szacun bo teraz robią to co my czyli narażają siebie i swoje rodziny wcale nie mniej.
Mój ojciec przeszedł kwarantannę szpitalną. 2 tygodnie w izolacji w jednej sali, oczywiście bez ludzi. Odwiedzali go specjalnie przeszkoleni pracownicy szpitala w odpowiednich skafandrach aby podawać jedzenie, badać, itp. Wszystko było ok, nie miał żadnych objawów. Po 14 dniach wrócił do domu, cieszył się bardzo. Następnego dnia rano jadł pierwsze normalne śniadanie od 2 tygodni. Po śniadaniu usiadł na fotelu, westchnął, zamienił się w nietoperza i odleciał do Chin #koronawirus
Dziękuję lekarzom, straży, kontrolerom granicznym i wszelkim funkcjonariuszom publicznym, że pracują ponad siły. Dziękuję rządzącym i opozycji, że jednoczą siły dla wyższego dobra. Dziękuję sąsiadom, którzy bezinteresownie sobie pomagają. Dziękuję kasjerom, pracownikom stacji, transportu, elektrowni, wodociągów i wszystkich stanowisk, które umożliwiają codzienne życie. Dziękuję goraczkujacym, którzy decydują się na zostanie w domu. Dziękuję zagrożonym COVID-19 za przestrzeganie warunków kwarantanny.
@rejmont resolve-rozwiązać @temekx cufflink-spinka do mankietu @zawodowi3c buffalo-bizon @Bellie Like a bull in a china shop-jak słoń w składzie porcelany @Paayor conscientious-sumienny @bladolux
Mam objawy koronawirusa, wszystkie objawy się zgadzają, wróciłem w poniedziałek z zagranicy. Wykonałem kilkadziesiąt telefonów przez 2h (udało się dodzwonić około 8 razy) i za każdym razem zostaje przekierowywany. 1. Numer podany przez nfz (mają odzwonić). 2. Dzwonię do sanepidu - dostaje 3 numery specjalnie uruchomione 3. Po 40m udaje się dodzwonić - mam się skontaktować z internistą, bo nie są lekarzami. 4. Internista - mam nie wychodzić z domu i próbować się skontaktować z oddziałem
Róg Gabriela - matematyczny paradoks, w którym matematycznie wszystko się zgadza, ale praktycznie jest "nie do pojęcia". Zacznijmy od prostej funkcji F(x) = 1/x. To w zasadzie hiperbola. Jej wykres rysowany na układzie współrzędnych to wykrzywiona linia, która stopniowo coraz bardziej przybliża się do osi X i Y. Zbliża się i zbliża, wydłużamy ją dalej, a ona nadal się zbliża i zbliża... ale choć byśmy ją przedłużali do nieskończoności, to z osią
@Berezowski: Podczas Końca Świata archanioł Gabriel ma zadąć w wielki róg. Trudno znaleźć trąbę jeszcze większą. Mam taką prywatną hipotezę, że świat nadal trwa, bo anioł jeszcze leci do ustnika rogu, który znajduje się w nieskończonej odległości od krawędzi wylotu.
@KubaGrom: Warto wspomnieć, że analogicznym konstruktem w dwóch wymiarach jest Krzywa Kocha, gdzie obwód dąży do nieskończoności, ale pole jest cały czas skończone. Objętość jest czymś znacznie różnym od powierzchni 3D, a powierzchnia 2D czymś innym niż obwód.
Stan na godzinę 06:35. W nawiasach zmiana w porównaniu do danych z tego samego źródła z wczoraj z godziny 05:22 - w chwili publikacji wczorajszego wpisu nie było nowszych danych:
Chiny: Potwierdzonych przypadków: 44742 (+2028, +4,75%) Podejrzenia: 16067 (-5608, -25,87%) W stanie ciężkim:
Wysłałem dzisiaj maila do Ministerstwa Zdrowia z zapytaniem o bezpieczeństwo przesyłek przychodzących z Chin. Dostałem odpowiedź pic rel, że przekazano to do odpowiedniego działu, jak chcecie wiedzieć co odpiszą dalej to plusujcie ten wpis.
Jeśli masz kłopot, potrzebujesz wsparcia, chcesz komuś pomóc, zostaw intencje w komentarzu. Obejmie Was modlitwą kilkadziesiąt osób, których nicki znajdziecie w grafiku.
Na studiach uczyli mnie zaczynając od dziedziczenia i na tym koniec. Po latach programowania unikam dziedziczenia jak ognia. Naprawdę się dobrze zastanowię, rozrysuje na kartce czy dziedziczenie jest potrzebne.
Wolę dużo małych, niezależych ale łatwo testowalnych metod niż dziedziczenie. Dziedziczenie i mixiny uważam jako antipattern. Mówię to jako programista pythona.
Usłyszałem właśnie rozmowę dwóch taksówkarzy pod dworcem, jeden z nich szuka pracownika:
- Dla mnie pracownik to musi się postarać o pracę, A nie teraz sami tacy co ledwo z jednej roboty wyjdą A już nowej szukają, takiego to ja nie zatrudnię. - gorsi jeszcze są Ci dorobkiewicze co do jednej roboty chodzi A innej szuka po godzinach czy w weekendy - otóż to Stefan, jak ja mam za człowieka ZUSy płacić