"Wiadomo, że gdy pierwszy raz zagadasz do dziewczyny, to pewnie dostaniesz kosza, ale za czwartym razem zrobisz to lepiej i może się uda." dr Anna Gromada
just dobrze zagadaj, bro xD
K---a, przysięgam, oni te doktoraty znajdują w Chipsach. xD
@wieslaw-gradzki: jest w tym trochę prawdy. Jak podbija się do kobiety mając z tyłu głowy już całą wspólną przyszłośc, to nie ma opcji że się uda. Dopiero jak facet jest szczęśliwy sam ze sobą to jest w stanie przyciągnąć kobietę. Zauważyłem to jak w wieku 19 lat o mało nie straciłem życia w bójce, bo dostałem kluczem od kół w głowę. Od tamtej pory zrozumiałem, że w zasadzie nic w
@czescmampytanie: tak sobie to tłumacz. To, że Twoje życie toczy się głównie w Internecie, to normalne, że zauważasz tylko przerysowane, blackpillowe przykłady. Fun fact: normalne dziewczyny nie wrzucając zdjęć d--y do neta i nie mają tinderów. Druga sprawa, że zarzucasz mi jakieś redpille, a napisałem zupełnie co innego. Dla jednego sensem życia będzie grindowanie hajsu, dla drugiego podróże, a dla trzeciego LARPy. Nie ważne co to będzie, chodzi tylko o
@czescmampytanie: ja sobie nie próbuję niczego wmawiać i to nas różni. Ciebie uderza to, że wywnioskowałem, oż Twoje życie toczy się tylko w internecie, ale nie uderza Cię to, że sam wmawiasz sobie, że każda laska ma ukryte 1000 bolców przebiegu xD. Dodatkowo wmawiasz mi wyparcie, bo to zgadza się z Twoją narracją. Z jedną rzeczą się jednak zgodzę. Jeżeli będziesz tylko udawał, że jesteś szczęśliwy w celu znalezienia kobiety,
@wieslaw-gradzki Wierzcie sobie w co chcecie na świętym tagu, może być WYGLĄD, NATURA, FURA I KOMÓRA i co tam się jeszcze rymuje. Dodaj do tego jeszcze, że jak można iść na gównostudia, że winni wszyscy dookoła i że wszystko co ktokolwiek inny powie to cope, bo tylko wy znacie prawdę objawioną, tylko cały świat przeciwko Wam :/
@duszan_z_kapitana_d--y: można się śmiać, ale ja na przykład doceniam w moim miejscu pracy to, że mam wygodny parking, że mogę zostawić moto pod dachem i że mamy kantynę z dobrym jedzeniem w dobrej cenie. Myślę że nawet 1000pln brutto więcej by mnie nie przekonało do zmiany pracy, gdybym miał stracić te benefity.
#przegryw Najgorzej maja roczniki 1995-1999 które były de facto ostatnim pokoleniem post prl , zwieńczeniem transformacji ustrojowej, karmionym ziemniakiami i chlebem w mleku. Zaraz po nich przyszlo pokolenie po genetycznej transformacji , wzrostakow , modelowych aryjczykow z proporcjami twarzy ciosanymi przez samego Michała Anioła. Pamietam brak internetu , kablówki, nie miałem de facto niczego xD poza patykami i samochodzikiem z kiosku. Na komunie dostałem pieniadze które rodzice zabrali od razu
@423frewq4f23: jest jeszcze takie pojęcie jak Zillennials i dobrze oddaje ono właśnie te roczniki. Z jednej strony potrafią poruszać się w świecie cyfrowym, z drugiej nie zatracili umiejętności komunikowania się w świecie rzeczywistym. Co ciekawe to pokolenie cechuje się poczuciem bycia oszukanym przez społeczeństwo. Dotrzymali umowy społecznej, kształcili się i pracowali. Widzieli na własne oczy kryzys gospodarczy i biedę lat 90/2000 i to w jakim tempie Polska rozwijała się w
"Wiadomo, że gdy pierwszy raz zagadasz do dziewczyny, to pewnie dostaniesz kosza, ale za czwartym razem zrobisz to lepiej i może się uda." dr Anna Gromada
just dobrze zagadaj, bro xD
K---a, przysięgam, oni te doktoraty znajdują w Chipsach. xD