@snorli12: moim zdaniem to nawet nie kwestia muchozola, tylko niewietrzonego pomieszczenia z temp 30stopni gdzie dniami gniło jedzenie, a muchy srały na wszystko. On ma w organizmie pewnie wszystkie pleśnie i grzyby jakie widział świat.
@Layer: potem te zgniłe i opryskane pewnie ze smakiem skonsumowal. Zaciagając sie stechnietym zapleśniałym i zagrzybionym powietrzem. I te "Nie wiadomo co mu jest", z równoczesnym ciagłym wietrzeniem domku... Jak sie takie niedorajdy uchowały na wolnosci, to jest prawidzwa porażka, serce me bolesne z tego powodu.