Rowerowe mirki z #opole . Jaka trasę tam i spowrotem z Opola polecicie Tak żeby w jedną stronę było 40 km czyli razem 80 km? I najważniejsze: Żeby jak najmniejsza część trasy obejmowała ruch samochodowy a jak największa lasy i względnie drogi polno leśne lub bardzo mało uczęszczane?
@PonuryGbur: Jaki rower, szosa, MTB, trekking? Coś konkretnego musi być na pólmetku typu kawiarnia? Trasa na Tułowice przez Szydłów jest spoko (koło 10km drogi lasem)[mały ruch, spoko drogi, ale kawiarni tam nie doświadczysz], a w Tułowicach dobić te 10 km w jakimkolwiek kierunku można. Albo opcja Jezioro Turawskie: klik - optymalne drogi, mały ruch i można nad Średnim odpocząć.
Zaległe kilometry z wtorku(16 serwis, 44) oraz dzisiejszy trip(87).
Dzień zapowiadał się znakomicie więc padła decyzja aby jechać do Mosznej a później jeśli starczy sił to na trening grupowy. Jeszcze przed rozpoczęciem przejażdżki pojawił się drobny problem - pęknięta dętka którą prawdopodobnie przebiłem we wtorek. Szybka wymiana + zakup nowego zapasu w rowerowym i rura w trasę. W Krapkowicach jednak szybko zmieniłem zdanie
Dorobiłem się pompki z Lidla, przeskok z 6 na 8 bar robi sporą różnicę :D Dzisiaj dla odmiany z towarzyszem, niestety jedynie przez 28 km bo był to jego pierwszy wypad w tym roku. Z uwagi na brak pomysłu na dalszą trasę, wybrałem kierunek nad Jezioro Turawskie gdzie wypiłem z kumplem kafeju. Strava (Kilometry spisane z licznika, Strave pauzowałem gdy byłem nad Jeziorem oraz w Opolu w Sopelku.)
Wiosennie na GSA. Sporo ludzi obrało ten kierunek, miło było kogoś spotkać na trasie ;) Pytanie do szosowców: też wam osoby jeżdżące na MTB nie odmachują? Już któryś raz się z takim zachowaniem spotkałem.
@Mortal84: na szczycie wyłczyłem strave zeby cos zjeść i porobić zdjęcia. Licznik zakładany przez sprawdzony serwis w cenie (ale dla świętego spokoju sprawdziłem rozmiar kola w ustawieniach licznika, wszystko gra). W poniedziałek tez miałem pewne różnice lecz mniejsze bo juz nie zatrzymałem stravy (domyślam sie ze może mi fixa nie łapać na poczatku trasy lub w lesie i stad tez różnice).
Pierwsza jazda w tym roku, sesja minęła więc można zacząć szaleć na rowerze.
W 2015 roku ponad zrobiłem ponad 2400km (z czego 1900km na szosie [od czerwca do 16 września]). Wyniki taki sobie, na wakacjach niekończące się remonty, we wrześniu rozwaliłem rower i tak sobie siedział do grudnia aż go naprawię.
Tak żeby w jedną stronę było 40 km czyli razem 80 km? I najważniejsze:
Żeby jak najmniejsza część trasy obejmowała ruch samochodowy a jak największa lasy i względnie drogi polno leśne lub bardzo mało uczęszczane?
Albo opcja Jezioro Turawskie: klik - optymalne drogi, mały ruch i można nad Średnim odpocząć.