@vtepmlarv: ale na kolejny etap jej nie stać, a Górniak ma z Fremantle kontrakt w Voice, to jej nikt nie pytał czy ma ochotę powiedzieć te.3 zdania o zaletach osoby, której nie zna, nie widziała, a już na pewno nie słyszała jak śpiewa.
ostatnio w mojej głowie pojawił się całkiem ciekawy pomysł — co często się nie zdarza — więc warto przeczytać.
Na obecną chwilę ok. 250k oszczędności i trochę nie wiem, w co to ładować. Za mało, żeby kupić mieszkanie, a za dużo, żeby nic z tym nie zrobić. Planuję kupić lokum we Wrocławiu za jakiś czas. Ciułanie każdej złotówki na zakup nieruchomości jest bez sensu, bo ceny ciągle odjeżdżają, a kredytu kilkuset tysięcy na
@vtepmlarv: ma to sens, ja tak zrobiłem, teraz rozglądam się za czymś większym. Jest tylko jedna rzecz - szkoda mi tego mniejszego mieszkania sprzedać, więc pewnie pójdzie na wynajem i będzie jako dodatek do raty kredytu na większe mieszkanie.
Pozostaje tylko kwestia tego, czy warto kupować teraz, czy może się wstrzymać z zakupem. Mieszkania w dużych miastach trochę tanieją (niewiele, bo niewiele, ale jednak). Wydaje mi się, że warto jeszcze
#depresja #psychologia Cześć, chce zapytać czy też tak macie. Jestem przed 30 i na codzień staram funkcjonować najlepiej jak potrafię. Generalnie nie marnować czasu i przykładać się do swoich obowiązków w pracy jak i życiu prywatnym. Jak każdy mam cele bliższe i dalsze, do których realizacji staram się dążyć. Mam problemy jak kazdy, ale zaden z nich nie jest nie do rozwiazania. Ogólnie mógłbym siebie określić jako osoba
@vtepmlarv: To co opisujesz jest kompletnie normalne. Taka już natura tego świata. Twoje zmagania z cyklicznością nastrojów przypominają rytmiczne zmiany pór roku, które wpływają na naturę i wszystko co ją otacza. Tak jak zimowy sen drzew ustępuje miejsca wiosennemu odrodzeniu, tak i w tobie pojawiają się momenty kiedy czujesz się przytłoczony a następnie znów zyskujesz siłę do działania. To naturalny proces, który może być trudny, ale z każdą falą trudności
@vtepmlarv: Chryste panie, dlaczego ty i nie tylko ty, dajecie się traktować jak robaki po jakichś biurach rachunkowych? 8h pracy i przez dwa lata nie znalazłeś czasu na podniesienie poziomu języka angielskiego, który obecnie jest tak niezbędny jak dwie ręce i dwie nogi?
Idź do korpo, przynajmniej będziesz zatrudniony w ludzkich warunkach i na pełny etat. Powrót do twojego wypizdowa to będzie najgorsza decyzja w życiu, ale możesz uważać inaczej.
@vtepmlarv jeśli po 3 latach FiR i dwu latach w biurze rachunkowym nadal nie potrafisz odpowiedzieć klientom na najprostsze pytania to problem nie jest w "główna księgowa ma w dupie mój rozwój" tylko w Tobie. Każde takie pytanie jest właśnie możliwością rozwoju, którą dostajesz pracując - nie wiesz, więc sprawdzasz i następnym razem będziesz wiedział.
Rozwój w życiu zawodowym nie wygląda jak podstawówka, gdzie dostajesz podręcznik, ćwiczeniówkę i kogoś kto codziennie