Moja mama w latach 90 pracowała jako recepcjonistka w znanym, ekskluzywnym hotelu do którego uczęszczali gangsterzy. Mówi, że zawsze byli dla niej mili i się uśmiechali. Mogłem być synem gangstera, jednak moja mama wybrała prostego spawacza.
Osobiście uważam, że użytkownik o nazwie Prawiczek92 dobrze by się wpasował w kulturę więzienną, gdyż istnieje pewna grupa więźniów, którzy to właśnie spożywają posiłki w kiblu.
Przyzwyczaiłem się do jedzenia 500 kcal, i teraz nawet 2000 kcal które jest poniżej mojego dziennego zapotrzebowania kalorycznego (2400 kcal) wydaje się być ogromem pokarmu nie do przejedzenia.
@vantablank: Ogólnie rzecz ujmując: Kalorie to nie wszystko.
Nie powinno się odchudzać głodówką z dwóch powodów. Po pierwsze Twój organizm potrzebuje nie tylko kalorii (które sobie spali z tkanek tłuszczowej i mięśniowej) ale też mikro- i makro- elementów. Jeżeli nie będziesz dostarczał do organizmu wystarczającej ilości tłuszczy, to rozwalisz sobie gospodarkę hormonalną (testosteron jest syntezowany z cholesterolu właśnie). Po drugie w odchudzaniu się chodzi o naukę jak jeść, co jeść
użytkownicy o nazwach @Beka_z_abcd1414 i @luke-dolla7 to neeciaki