Jak byłam mała to po wsi często jeździł samochód z Family Frost. Kojarzył się z jakimś niespełnionym marzeniem, ale lodów nie dało się kupić na sztuki jak w amerykańskich filmach i trzeba było zgrzewkami. Koleżanki babka kupowała po kilkanaście różnych smaków i zapychała tym zamrażarkę, ale koleżance nie można było, bo to dla Radka, w sensie takiego studenta co był jej wujkiem i najmłodszym bratem ojca i przyjeżdżał do domu na wakacje,
Jednym z najtrudniejszych skillów do opanowania przez programistę jest podzielność uwagi, aby kiedy scrollujesz internety podczas calla być w stanie wyłapać że ktoś mówi do ciebie i być w stanie wybudzić mózg na tyle szybko żeby odpowiedzieć zanim zaczną dopytywać czy w ogóle słuchasz. To jedna z tych rzeczy których nie uczą na bootcampach, wyrobić to można wyłącznie latami shitpostując na mirko podczas daily
"Mówił o sobie „Gdybym nie był Polakiem, nie byłbym artystą”. Zdanie to w pełni oddaje treść twórczości i malarski język Jacka Malczewskiego. Wychowany tak samo na sztuce Jana Matejki, jak i patriotyczno-martyrologicznych obrazach Artura Grottgera oraz poezji Juliusza Słowackiego, już w Paryżu zwrócił się ku tematyce sybirskiej. Ogarnęła go, jak sam określił, „Sopliców choroba – oprócz ojczyzny nic się nie podoba”. Na fali tęsknoty zaczął tworzyć cykl sybirski, kontynuowany
@profumo: Wybacz, nie chciałem nikogo urazić w ten sposób. Życia prywatne pana Kaczmarskiego czy innych twórców mnie nie interesują, jedynie ich twórczość i umiejętności.
Jesteśmy w środku lubańskiego kompleksu! :) Jutro o godzinie 18 zapraszam Was na mój kanał YouTube oraz do wykopywania "znaleziska" które na Wykop wrzucę. Z góry dziękuję :) #wyprawyleona #podziemnyluban
Pino Daeni - Wspomnienia
Cholera, żeby umieć tak malować....
źródło: comment_163301030847LjKWxuf8Be2LTTHdM47H.jpg
Pobierz