@rudy2007: Archeologię prawną Europy Maisela, ale to jest dostępne raczej w bibliotekach akademickich. Rozdział karom na honorze poświęcił J.Warylewski Kara.Podstawy filozoficzne i historyczne. Plusem książki jest to, że jest dostępna w necie:) Minusem moralizatorstwo autora i jej wybiórczość.
Synowie Północy słynęli z przebiegłości. W czasie słynnej wyprawy w 859 r., w trakcie której po raz pierwszy długie statki wpłynęły na morze śródziemne jeden z wodzów wyprawy, Hasting, wymyślił osobliwy sposób na zdobycie doskonale umocnionego miasta Luna (półwysep Apeniński). Wysłał posłów pod mury, aby prosić biskupa miasta o ostatnią posługę, bowiem - jak twierdzili- ich wódz jest u kresu swego życia. Biskup dał wymijającą odpowiedź, ale gdy
@Breaux: oczywiście napisałem zbyt ogólnie o średniowieczu. Na pewno znano tę praktykę w prawie karnym w Europie Zachodniej, chociażby w Anglii w XIII wieku. Zob. S.Shahar, Fourth Estate. A History of Women in the Middle Ages, s. 17. O samej koncepcji pisze R. Herschberger, From Adam’s Rib, 1948, s. 15–27.
@trymvs: nie znam się na tyle, żeby polemizować, ale jak jakaś grupa pisze historię na potrzeby bieżącej ideologii politycznej, to mi się zapala czerwona lampka.
Utarł się zwyczaj, że dziewczyna, która narzuci skazańcowi na głowę białą chustę wybawia go od egzekucji, jeśli ten natychmiast pojmie ją za żonę. W.Potocki przekazał anegdotę o pewnym nieszczęśniku, który był już z katowską pętlą na szyi, gdy pewna baba zechciała go wziąć za męża. Spojrzawszy ze zgrozą na kobitę zawołał- wieszaj mistrzu! Tłum ujęty jego dziarskością wymógł odwołanie egzekucji...
Pohańbienie zwłok przestępcy było nieodłącznym składnikiem dawnych systemów karnych. Często nawet zwykłe lincze wiązały się z pomysłowymi zabiegami. Wszechwładny bizantyjski urzędnik końca IV w. n.e. Rufin został zabity przez żołnierzy gockich na oczach cesarza Arkadiusza. Jego ciało porwał tłum, który zorganizował na ulicach Konstantynopola osobliwe widowisko. Głowę tyrana obnoszono na pice, którą poprzedzał człowiek niosący jego odrąbaną dłoń, przy pomocy której zbierał datki dla słynącego z chciwości Rufina...
Zachęcam do czytania i komentowania mojego artykułu omawiającego problem karania w starożytnej Grecji przedmiotów martwych (np. posągów) za ich przestępstwa.
Średniowieczna medycyna była przedziwną mieszaniną czci wobec dorobku starożytności i nieśmiałych prób empirycznych. Największe autorytety medyczne przekonały jednego z najpotężniejszych postaci XV wieku, przyszłego cesarza Zygmunta Luksemburskiego, do zwisania przez 24 godziny głową do dołu, aby umożliwić wypłynięcie spożytej przezeń trucizny się przez oczy... Król o dziwo przeżył zarówno otrucie jak i szokową terapię...
Do unikalnych osiągnięć starożytności (jeśli chodzi o rozmach, bo podobne systemy pojawiały się i w innych miejscach) należy tzw. Diolkos czyli droga (6.5 km) z wykutymi w kamieniu koleinami, po których poruszały się specjalnie ciężkie wozy umożliwiające lądowy transport statków przez tzw. Istm koryncki (Przesmyk Koryncki) między morzem jońskim i egejskim. System ten zaoszczędzał długiej i niebezpiecznej żeglugi wzdłuż Peleponezu i był doskonałym zamiennikiem dla kanału, którego budowy nie
@siemankooo: tu nie może być żadnych wątpliwości, przecież wczesne średniowiecze to mozolne podnoszenie się z wielkiego upadku świata starożytnego. Trudno porównywać te dwie epoki, bo to jakby porównywać Polskę w 39 i 45.
@siemankooo: to jest właśnie problem z ludźmi którzy porównują dorobek średniowiecza i starożytności, a zapominają, że te epoki po pierwsze są wyodrębnione sztucznie, po drugie jednym z kryteriów ich wyodrębnienia był własnie moment upadku cesarstwa rzymskiego i kryzysu kultury antycznej. Jeśli już porównywać to starożytność z wiekiem XII-XIII gdy Europa jest odbudowana i zyskuje dużo bardziej wyrazistą tożsamość.
@trymvs: Aha 2. Kat z racji dostępu do odpowiednich surowców zajmował się również pokątną dystrybucją popularnych składników ówczesnych medykamentów jak fragmenty ciała skazańca (popularny był tłuszcz z ciał skazańców) oraz obiektów którym przypisywano szczególną moc leczniczą (drzazgi czy sznur z szubienicy). Musiał się jednocześnie wystrzegać konkurencji, która niejednokrotnie wykradała ciała przestępców pogrzebane pod szafotem.
Półdzikie świniaki wałęsające się po uliczkach średniowiecznych miast były plagą podobną do dzisiejszych bezpańskich psów. Wyłapywanie ich należało do zadań miejskiego hycla, który często łączył obowiązki kata, rakarza i stręczyciela. Świniaki te stanowiły ogromne zagrożenie dla dzieci. Pod koniec XIV wieku głośny był proces świni, która śmiertelnie pogryzła niemowlę. Została ona formalnie osądzona, a wyrok przez okaleczenie i powieszenie wykonano na najbardziej ludnym placu miasta. Z kolei ze
@trymvs: nie wiem jak wyglądała kwestia odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez takie bezpańskie świnie tzn. czy prościej było zaprzeczać posiadania danego "szkodnika".
Trymusowe ciekawostki: meandry średniowiecznej dyplomacji (dyplomacja ostatnio to gorący temat).
Francuski kronikarz przekazał anegdotę, która pewnie nie jest prawdziwa, ale wiele mówi o specyficznych przywiązaniu ludzi epoki do symboliki.
Otóż po ciężkich negocjacjach cesarza niemieckiego Ottona II z przyszłym królem Francji Hugonem Kapetem ten pierwszy wychodząc celowo zostawił w komnacie swój miecz. Hugo gotów był go natychmiast zanieść władcy, ale szczęśliwie wyperswadował mu to pewien doświadczony biskup, który zauważył, że w ten sposób wykonując
Ulryk Zwingli, jeden z trzech największych reformatorów XVI wieku, poległ w bitwie z katolickimi kantonami w 1531 roku. Zwycięzcy przygotowali mu prawdziwie symboliczne pożegnanie. Jego ciało zostało poćwiartowane, spalone na stosie (jako ciało heretyka), a prochy wymieszane z prochami świni rozrzucono na cztery strony świata.
György Dózsa przywódca chłopskiego powstania na Węgrzech został pochwycony wraz z resztą rebeliantów w 1514 roku. Postarano się o moc atrakcji
Najstarsze dowody realizowania idei nurkowania pochodzą z IX (p.n.e.) wiecznego asyryjskiego reliefu na kamiennej płycie, przedstawiającego trzy postacie podpływające do wroga przy pomocy skórzanych worków wypełnionych powietrzem.
Podobną ideę wyobraża- jak sądzą historycy- egipska ilustracja przedstawiająca nurka doczepiającego na rozkaz Kleopatry zdobycz do wędki nieświadomego Marka Antoniusza.
Trymusowe ciekawostki: Zadziwiająca trwałość niemieckiego ducha.
Widukind, saski mnich i kronikarz z X wieku, zanotował w swojej kronice, że Henryk książe Sasów i król niemiecki powołał do walki ze Słowianami połabskimi specjalny oddział wojów złożony z najgorszych przestępców. Za panowania jego syna Ottona I doszło do słynnej uczty (939) zorganizowanej przez margrabiego marchii wschodniej Gerona. Zaproszonych 30 przedstawicieli starszyzny słowiańskiej spojono winem, po czym wiarołomnie otruto.
http://www.wykop.pl/link/1949934/zastanawialiscie-sie-kiedys-ile-judasz-zarobil-na-jezusie/
#trymhistoria #historia #mikroreklama