jak byłem we Włoszech to już pierwszego dnia się do mnie dziewczyna na ulicy uśmiechnęła, albo kasjerka w markecie mila uśmiechnięta i w ogóle, od razu chce się żyć, a w Polsce? no w Polsce jak w lesie, chodzą takie smutne, zblazowane, bez życia, nawet na ciebie nie spojrzą, nie do życia jest ten kraj

trueself



















