@Pozytywny_gosc Ja, manlet 170 cm mając 35 lat przeprowadziłem się do nowego miasta z jednym plecakiem. Najcenniejsze znajomości które mam, nawiązałem grubo po 30. Z wcześniejszych nie zachowała się żadna. Przy hobby poznałem żonę (fajną) i nie nie mam klopotów żeby przedstawić kogoś kogo poznam dzisiaj jej samotnym (też fajnym) koleżankom. Jak jednak na tagu przegryw i Wrocław próbowałem kogoś do siebie zaprosić to nikt nie chciał bo lepiej siedzieć w
@StanMarsh93 okropnie drogo. turystycznie polecam z 5k w kieszeni. Ale to idealne miejsce dla przegrywow. Islandczycy są bardzo nieśmiali i wycofani. 3 ludzi na km2. Mozna sobie pouciekac. Polaków spotyka się częściej niż Ukraińców u nas. Jakby ktoś chciał emigrować to polecam. A jak ktoś zna się na koniach i ma dobry angielski to już majątek płacą.
@Nieznajomy_U_Bram Detroit to gra która opowiedziała mi niesamowita historię. I tak należy ten tytuł traktować. Nie tyle jako grę ponieważ mechaniki są tam dość ograniczone, natomiast interaktywna historia, która jest tam opowiedziana moim zdaniem bije takiego Blade Runnera na głowę.
@LonNon fajnie. Polecam 10/10. każdy związek ma swoją dynamikę. To nie jest równia pochyla, ani droga na szczyt. To raczej falowanie intensywności. Od wspólnych szalenst do wspólnego opierdzielania się. I od nowa
@NieudacznikPowiatowyGerwantemZwany bardzo polecam obie pozycje, chociaż akurat Idiota, dla kogoś definiującego się jako przegryw może być średnio zdrowy, aczkolwiek bardzo ciekawy. Koszmarow a przynajmniej snów można się spodziewać bardziej po Dostojewskim niż Lovecrafcie. Przynajmniej tak miałem i słyszałem. Po Zbrodni i Karze ludziom śni się mordowanie siekierą lichwiarek