miałem dzisiaj zajęcia z Panią magister. Na zajęciach w ogóle nie można śmieszkować, gdy próbowałem zarzucić jakiś żartem to spytała się czy się dobrze czuję. Wszystkim z osobna sprawdzała prace domowe. Ogólnie to strasznie zimna i udaję niedostępną. Rozumiem, że jakiś tam dystans do studenta powinien być, ale bez przesady. Oczywiście przetrzymała nas na zajęciach, bo mieliśmy uwinąć się z zadaniem przez 20 minut. Tylko 2 udało się zrobić to w czasie,
@strzalkowicz: To prawda, u nas też np. doktorzy są bardziej przystępni dla studenta, zajęcia są lajtowe, można śmieszkować, opowiadają nam anegdoty, a magistrzy pytają na każdych zajęciach robią milion kolokwiów jakby to ćwiczenia a nie egzamin były najważniejsze
siedzę w robocie od 7. O 10 miał przyjść tata mnie zmienić. 9:55 telefon od taty, że zamknąłem go na dwa razy i nie może wyjść z domu. To były moje najszybsze 2 km w życiu (tyle mam z roboty do domu) ;)
#rapsy #gimbynieznajo
#nostalglem