W sumie nie wiem, co dalej. Dwa miesiące temu wróciłem na giełdę po kilku latach przerwy. Zyski, wszystko rosło, sive ciągnęło cały portfel do góry, a od wczoraj taki zjazd, ze zaraz wrócę do punktu zero. To nie sa duże kwoty, ale niesmak rośnie. Nie chciałabym wyprzedać wszystkich pozycji, ale tez nie chciałbym oglądać straty na portfelu i stanu konta niższego, niż suma wpłat, o zyskać już nie mówię. A może usredniać
@Majku_: po co kupujesz jakieś ryzykowne śmieci, na których się nie znasz skoro masz taką awersję do spadków? Kup sobie jakiś global etf i zapomnij hasło do konta
@Majku_: co z tego że wszedł na stratę? Na tym polegają akcje, że czasami też spadają. Jeśli chcesz mieć pewny zysk to kup sobie fundusz krótkoterminowych obligacji - inwestowanie jak emeryt, ale lepiej na tym wyjdziesz niż na tym "żonglowaniu"
Siema, mam pytanko, które zawsze mnie nurtuje jeśli chodzi o wegan i wegetarian, piszę jako mięsożerca. Ale piszę do tych co nie jedzą mięsa z powodów moralnych, a nie tych co im szkodzi albo nie smakuje. Czemu większość wegetarian i wegan zwraca uwagę tylko na zwierzęta, których nie zjada, a nie patrzą na zwierzęta, które giną przez nadmierną konsumpcję i uprawy. Bo mam trochę weganek w rodzinie i wśród znajomych i pomimo
no to znieśmy wszystkie podatki. Państwo nadal będzie działało tak samo, a ludzie będą mieli więcej pieniędzy. Czemu nikt z rządzących jeszcze na to nie wpadł?
@Pieszczoszek_Czyscioszek: bo podatek od spadku opodatkowuje majątek zmarłego, a podatek od pracy opodatkowuje żyjącego. Osobiście uważam, że zabranie pieniędzy będzie bardziej przeszkadzało żyjącemu niż martwemu
Dobij koleżko do drugiego progu podatkowego, i przynajmniej czterocyfrowej Belce do opłacenia, to wrócimy do rozmowy pt.: "Podatki receptą na wszystko" ( ͡º͜ʖ͡º)
wysokie opodatkowanie pracy to moja podstawowa krytyka obecnego systemu podatkowego, w moim pierwszym komentarzu w tym wątku dosłownie bezpośrednio się odnoszę do drugiego progu podatkowego. No ale osoby potrafiące czytać raczej nie zostają anarchistami, więc rozumiem twoją konsternację
Wiem że to co teraz ci napiszę może być dla ciebie na pierwszy rzut oka niezrozumiałe, ale osoba zarabiająca 10k brutto miesięcznie ma miesięczną podstawę opodatkowania 8157 zł, czyli dokładnie... 97 884 zł w skali roku. Czy ta liczba przypomina Ci 120 000? Nie? To skończ srać na szachownicę, i się dokształć
Jakbyś nie wiedział, zarobki brutto to zarobki... brutto.
Dlatego pisałem o miesięcznych zarobkach brutto, a nie miesięcznej podstawie
Nie chciałabym wyprzedać wszystkich pozycji, ale tez nie chciałbym oglądać straty na portfelu i stanu konta niższego, niż suma wpłat, o zyskać już nie mówię. A może usredniać