Oszukałem przeznaczenie albo ktoś nade mną czuwa Miraski. Stałem rano sam na światłach, zapaliło się zielone i nagle sam z siebie zgasł mi samochód a dosłownie sekundę później na czerwonym przez skrzyżowanie przeleciało auto z prędkością co najmniej 120 km/h. Dopiero po chwili do mnie dotarło co się właśnie wydarzyło, że ten przypadek uratował mi życie. #feels
wujogm






