Na co dzień jeżdżę #szosa i to mój ulubiony typ roweru no ale na szosie raczej nie bardzo chce mi się tłuc do pracy (miasto 100%), nie zamontuję też bagażnika dla dziecka. Zastanawiam się nad jakąś używką do jazdy po mieście - bardziej uniwersalną maszyną. Chodzi mi po głowie np. tzw rower fitnesowy np. Canyon Roadlite albo jakiś używany gravel Rondo czy Canyon Grizl. Miał ktoś podobny dylemat? Ma ktoś

skinny_pete













