@Eau-Rouge: Odpowiem pewnym dowcipem: "Pewnego dnia Jasiu przychodzi do domu cały podrapany: – Boże! Jasiu, co ci się stało? – pyta mama. – Jechałem na rowerku i się wywróciłem. – Ale rower stoi w garażu, jest zepsuty! – Pożyczyłem rowerek od Stasia. Jeździłem na żwirówce i wpadłem
Możliwe również, że nie chciałem się niczym chwalić, a jedynie umieścić na wykopie pewną ciekawostkę, która jednak została przyćmiona przez dyskusję na temat gorszych i lepszych form cenzury oraz znaczenia cenzury w dwudziestopierwszowiecznym społeczeństwie informacyjnym. :)
@nieteczasy2: Owszem, lecz nigdy aż tyle aby tak zostawić w tyle pierwszego z przeciwnej i zwycięskiej drużyny. Choć po tym, gdy dwa psiknięcia sprejem w paintcie wzbudziły większe zainteresowanie, żywszą dyskusję i "połapały" więcej plusów wnioskuję, iż może faktycznie zdarza się to bardzo często a ja jestem na tyle słaby, że nie miałem okazji wcześniej tego zaobserwować. :)
@Emes91: Zamazanie nicka miało za zadanie jedynie zwrócić uwagę na główny cel tego zrzutu ekranu czyli co zostało zrobione a nie kto to zrobił, żadnych innych ukrytych podtekstów, jednakże czynność ta (autocenzura) okazała się dużo bardziej interesującym problemem z tego co widzę. Cóż mogę dodać ... Efekt Streisand jest i działa. :)
Zwiadowca - często niedoceniana funkcja i gracz spisywany na straty (szczególnie przy maksymalnej różnicy poziomów - tutaj akurat poziom 4 vs 7), a jednak mogący przechylić szalę zwycięstwa na stronę swojej drużyny.
@Abrakadabror: Mój licznik wskazuje 804, ale osobiście trzymam ten czołg jedynie dla zabawy, aby na niskich poziomach udawać, że umiem grać (tam moja słaba gra gubi się w tłumie :P) i na wysokich poziomach przy odrobinie szczęścia w------ć graczy, którzy sądzą, że to poziom czołgu decyduje o znaczeniu w grze. :)
źródło: comment_AUA9wl8MJAZ1GZk2ccbURSBxsmtAyEhX.jpg
PobierzPozdrawiam.