czaicie, ze ludzie u mnie w pracy, w wieku ~30 lat (ktorzy maja dziewczyny/zony) mysla, ze to faceci nie nadazaja za kobietami, a nie ze kobiety maja zbyt wysokie wymagania? jesli mi sie udalo, to na pewno z reszta jest klopot. Jak mozna cos zmienic, skoro mezczyzni sami sie sabotuja? #blackpill
@RandyBobandy: no tak, bo jest tylko kwestia przegrywow. Wlasnie o to chodzi w tym w tym wpisie. Ty i tobie podobni nie rozumieja, ze tragiczna sytuacja na rynku matrymonialnym dotyka nas wszystkich. Tych, ktorzy nie moga nikogo znalezc bezposrednio. Tych, ktorzy szukaja (i sa w stanie znalezc), poniewaz maja mniejszy wybor. Tych, ktorzy sa w zwiazku, poniewaz kobiety czujac swoja (zawyzona w ich glowach) wartosc, darza swoich partnerow mniejszym szacunkiem
Co ciekawe, Polacy są obecnie największymi psiarzami w Europie: gospodarstwa domowe z przynajmniej jednym psem stanowią aż 49 proc. (np. w Hiszpanii jest to 27 proc., w Niemczech 21 proc., we Francji 20 proc.). Jesteśmy także jednymi z największych kociarzy: co najmniej jednego kota posiada 40 proc. gospodarstw domowych. W tym kontekście przebija nas tylko Rumunia, w której odsetek domów z kotami wynosi 48 proc. Pozostałe kraje są daleko w tyle,
@redorbiter: jeżeli ktoś nie wypuszcza kota na zewnątrz, to kot jest zwierzęciem nieszkodliwym społecznie. Przy dobrym zaplanowaniu jedzenia i kuwety można go zostawić samego nawet na kilka dni, gdyby była potrzeba załatwienia czegoś w życiu poza domem. Więc wbrew obiegowej opinii, niekoniecznie jest się jego niewolnikiem. Psy to katastrofa praktycznie pod każdym względem. Niby można mieć dom z dużym ogrodem, gdzie pies ma dostęp do jedzenia i załatwienia się pod
Za kazdym razem jak ide po miescie i mijam psiarzy przychodza mi do glowy rozne przemyslenia. Pomyslcie sobie, ze psiarze oprocz wlasnego rytmu dnia musza jeszcze podporzadkowac swoje zycie pod rytm dnia psa. Sa niewolnikami tego zwierzecia. Nie moga nigdzie wyjechac na dluzej bez zostawienia go pod opieka. Musza kazdego dnia chodzic z nim na sracer. Mozna powiedziec, ze psiarz wybierajac psa zmiast dziecka czerpie wszystkie minusy jakie wiaza sie z posiadaniem
@bizonsky: opieka nad rodzicami to jest czesc relacji rodzinnych, czesto forma odwdzieczenia sie za to, ze nas wychowali. Samochod jest czyms uzytecznym i zazwyczaj oddaje wiecej, niz trzeba w niego wlozyc, a czesto jest po prostu koniecznoscia. Wybor psa czy innego zwierzecia to jest cos totalnie dobrowolnego. Sami godzimy sie w ten sposob na dodatkowe obowiazki. To sa dwie rozne rzeczy i nie mozna tego porownywac do opieki na rodzicami,
@redorbiter: Zaraz będzie a co Cię obchodzi, co ktoś robi. Ja mam małe dziecko. Kazdy dzień jest w jakiś sposób naznaczony patopsiarstwem. A to wdepnęłam na chodniku w 38. tygodniu ciąży zaraz przed USG. A to nie mogę się cieszyć wakacjami, bo co chwilę odganiam od dziecka psiury latające luzem po plaży. A to dziecko latem obudzone przez pieska, co lubi spacerki o 23 (tzn. pies by wolał wcześniej, ale
@Isouwa: problem zaczyna się już na początku edukacji gdzie dziewczynki są traktowane na specjalnych warunkach - faworyzowanie pod względem ocen, wpajanie że mają pierwszeństwo są lepsze itd, gadanie że szybciej się rozwijają że są mądrzejsze. Efektem tego jest to że na każdym kroku mają łatwiej i później wysokie wymagania co do partnera, taki chłop ma wybór - albo weźmie dziewczynę po 5 bolcach i 12 związkach albo jeśli ma jakieś
@redorbiter: Symulacja uznała, ze jest za dużo już ludzi i nie wyrabia z renderowaniem nowych postaci i to co widać to system obronny się włączył taki firewall.
@okzegaroski: jak juz skomentowales, to powiem jako ciekawostke, ze w oryginale nie lezy na tej kanapie, nie wiem czy to jest widoczne. Staralem sie, zeby w miare stopilo sie z tlem (z kanapa). Tak wyglada oryginal
#blackpill
źródło: image
Pobierz