Kiedyś to inne czasy były dziadek mi opowiadał że na podwórku mieli jabłoń i jego mama wołała małe dzieci z wioski żeby sobie jabłka pozrywały a teraz? Teraz w kodeksie się pojawił przepis o kradzieży owoców z sadów. Kiedyś ludzie sobie mieli drzewa i krzewy owocowe i robili wino a teraz są programy gdzie łapią bimbrowników. Kiedyś na poczcie wszystko można było kupić a teraz to zaorać to w cholerę. Kiedyś każdy

bArrek











