Gdy wieczorne zgasną zorze, zanim głowę do snu złożę, modlitwę moją zanoszę, Bogu Ojcu i Synowi #!$%@? sąsiadowi, dla siebie o nic nie proszę tylko mu dosrajcie proszę, Kto ja jestem? Polak mały,mały,zawistny i podły. Jaki znak mój? Krwawe gały. O to wznoszę moje modły do Marii, Boga i Syna zniszczcie tego #!$%@?, Mego rodaka, sąsiada tego wroga, tego gada, Żeby mu okradli garaż, żeby go zdradzała stara, żeby mu spalili sklep,
@nocny: Art. 196. Obraza uczuć religijnych Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Gdzie tu jest znieważony przedmiot czci? Do Marii, Boga i Syna odnosi się z szacunkiem.
Żył sobie na świecie pewien człowiek, któremu kompletnie się nie wiodło. Czego się nie chwycił to się zepsuło, czego by nie chciał, to mu się nie udało, gdzie tylko się dało to przegrywał. Pewnego dnia idąc zauważył, że na chodniku ktoś napisał następujące słowa: los, losu, losowi, losie, z losem, o losie, losie! Od tej pory człowiek ten stał się szczęśliwy. Dlaczego?
źródło: comment_jIxmO7h1dyMgCXl7F1GGOH4gvkZyyZy1.jpg
Pobierz