We wtorek 20 lipca, w sądzie w Opolu stawi się nasza członkini, Alina Czyżewska. Jest pozwana za naruszenie dóbr osobistych województwa opolskiego. Alina ujawniła, że w koncepcji programowej Moniki Ożóg, ówczesnej dyrektorki Muzeum Śląska Opolskiego, znalazły się zastanawiające zapisy. Stając w konkursie na to stanowisko, Monika Ożóg przedłożyła “autorską koncepcję programową”, w której znalazły się słowa o “łódzkich mieszkańcach” jako odbiorcach planowanych działań, a zamiast nazwy opolskiej instytucji, do której aplikowała, widniała
@abrachamlincoln: Ależ uderzyło we mnie nostalgią do tej gry :) Jakoś wolałem te pierwsze sezony z dość małą pulą bohaterów, którzy nie mieli 5 dashy...
@DwieLinieBOT: bardzo rzadko zdarza się, żeby wpis dwóch linii był tak zgrabny pod kątem językowym, a oba wydarzenia idealnie do siebie pasowały też pod względem treści. Można by rzec, że to powinno stać się jednym z #thebestofdwieliniebot ;)
@dziecielinapala: To jest to, przeminie kilka szans, opcji i nagle jest tak daleko i tak wysoko, że szakoda aż pytać, bo żenada, ale ta żenada tylko rośnie z każdą kolejną sekundą...
Gdy Polak zetknie się z nadmiernie skomplikowanym tekstem, stwierdzi, że „to dla niego chińszczyzna”. Norwegowi w analogicznej sytuacji na myśl przyjdzie język grecki („det er gresk for meg”).
W obozie chińskim znajdują się też między innymi Hiszpanie, Portugalczycy, Rosjanie, Francuzi, Żydzi, Holendrzy, Węgrzy, Łotysze, Litwini oraz, uwaga, Grecy. Wszystkie nacje sygnalizują niezrozumienie przy pomocy idiomów odwołujących się do chińskiego.
Z kolei zwolennikami opcji greckiej są, obok Norwegów, Anglosasi, Szwedzi, Persowie i… znowu
@eagleworm: jakie #!$%@? bohemskie??? Boehmisch to czeski. Tłumaczy się to jako "to jest dla mnie czarna magia", a dosłownie "to jest dla mnie czeska wieś" xDDD Pozdrawiam
Siema Mirasy, Pomyślałem, że zainteresuje Was ostateczny update z mojego życia rok od terapii #naoddzialenerwic.
Samopoczucie - Jest OK, ale mogłoby być lepiej. Głównie ze względu na stres w robocie i mimo wszystko lekkie przygnębienie w weekendy.
Rozwój zawodowy - od ponad pół roku pracuję w firmie transportowej jako pracownik biurowy/logistyk. Zacząłem robotę wcześniej (maj) ale porobiłem tylko miesiąc i miałem przerwę do konca lipca, ze względu na wstrzymanie rozpatrywania wniosków
Historia, którą opowiem, miała miejsce w czasie największego boomu na Pokemon GO. Pamiętacie co się wtedy działo? Kompletna dzicz. Z kumplami zgodnie stwierdziliśmy, że jesteśmy zbyt dojrzali na takie gierki i nie będziemy brać w tym udziału. Nasze liceum było jednym z największych w Polsce. Klasy od A do G pomnożone razy trzy roczniki + gimnazjum w sąsiednim budynku dawało razem kilkaset dzieciaków. Sam nie wiem dlaczego, chyba z nudów, podczas jednej
Przecieki mówią, że w ramach następnych obostrzeń ma być zakaz używania dykty i kartonu do robienia transparentów na #protest. Dykta i karton jako surowce strategiczne mają służyć podtrzymywaniu ustroju kraju.
Nagrody we Wrocławiu…Rozsiądźcie się wygodnie, bo to długa historia. Zaczęło się od petycji w 2018 roku, pod którą podpisało się 500 osób. Wnioskowaliśmy w niej o publikację w miejskim BIP-ie informacji o nagrodach przyznawanych pracownikom. Urząd: Nie będziemy publikować. My: To wnioskujemy o listę nagrodzonych w trybie dostępu do informacji publicznej. Urząd: Nie udostępnimy, bo to nie jest informacja publiczna. My: Idziemy do sądu. Sąd: Należy rozpatrzyć wniosek Watchdoga. Urząd: Ok, ale
Hehe dziewczyna zaprosiła mnie dziś na rower. Zgodziłem się ochoczo, jako że jestem amatorskim kolarzem szosowym. Ustawka oczywiście o 6 rano pizgawica straszna, więc założyłem moje super oddychające rękawice na warunki wilgotne o wadze 0,1 grama. Kosztowały 800 złoty, ale w takich od razu jeździ się szybciej. Na grzbiet narzuciłem nieprzepuszczjącą wiatru, dopasowaną bluzę za 1 tys złoty. Na koszulce #!$%@? tyle sponsorów, że prawie mnie zza nich nie widać, co tam,
@yeloneck: a jak zapytasz sie jej jakie ma hobby to powie ze jazda na rowerze, hobby sie zaczyna wtedy gdy na karbonowy secik jestes w stanie poswiecic nerkę
Eh, muszę to zrobić. Ten januszex mnie dobija. Obiecują podwyżkę od 5 lat i nic. Przychodzę dzisiaj z wypowiedzeniem umowy. Zobaczymy co szef na to powie. Jestem aktualnie jedyną osobą na dziale która bez niczyjej pomocy da sobie radę, bo reszta to nowe osoby. Miałem je uczyć, ale wali mnie to. Obieram od razu cały mój urlop i wypadam z tego gówna zwanym firmą. Po 16 opiszę wam co i jak. #
Przypomniała mi się właśnie największa batalia językowa, jakiej w życiu byłem świadkiem. Miała ona miejsce za czasów, gdy byłem jeszcze nastoletnim dresiarzem.
Otóż na naszym osiedlu, papierosa określało się mianem szlug. Zawsze tak było. Paczka szlugów, seba daj szluga, i tak dalej. Jednak pewnego dnia jeden z sebków usłyszał gdzieś, że poprawnym określeniem jest szluga. Forma żeńska. Powinno się więc mówić Seba daj szlugę. Doprowadziło to do zagorzałej dyskusji w naszym gronie,
"_Erudyta wywnioskował, że kolega zakwestionował w ten sposób jego heteroseksualizm, więc postanowił stanowczo zaprotestować poprzez #!$%@? mu działa na mordę._ " brzmi jak cytat z mondrej książki XD
Alina ujawniła, że w koncepcji programowej Moniki Ożóg, ówczesnej dyrektorki Muzeum Śląska Opolskiego, znalazły się zastanawiające zapisy. Stając w konkursie na to stanowisko, Monika Ożóg przedłożyła “autorską koncepcję programową”, w której znalazły się słowa o “łódzkich mieszkańcach” jako odbiorcach planowanych działań, a zamiast nazwy opolskiej instytucji, do której aplikowała, widniała
Rookie mistake( ͡° ͜ʖ ͡°)