@haha123: dlatego transformacja energetyczna trwa od dekad, jedni zrozumieli o co chodzi, a inni słuchali idiotów straszących złą unią i "ekoterrorystyczną" polityką energetyczną. Mam nadzieję, że jesteś z siebie zadowolony ( ͡°͜ʖ͡°)
@haha123: nie mam pojęcia, no to zapłacą więcej za prąd, może dostaną jakiś specjalny zasiłek albo nisko oprocentowany kredyt od władz samorządowych na przeprowadzanie termomodernizacji, jeśli będzie ona racjonalna. Mogą też wynająć wolne powierzchnie albo wyłączyć część budynku z użytkowania. Mogą też sprzedać dom i kupić mieszkanie.
Wychodzisz z założenia, że tym ludziom należy się niska cena energii ze względu na ich niezaradność. Nie dostrzegasz, że innym się należy np.
@haha123: ale to Ty kultywujesz korwinizm. Inny przykład - po co nam te komputery cyfromaniaku? Jak Ty sobie wyobrażasz, że ci emeryci nauczą się z komputerów i telefonów korzystać żeby żyć? Młody człowiek ma z górki bo wszystko załatwi przez telefon, a dziadek nie. To niesprawiedliwe, żeby dziadek ze skromną emeryturą miał gorzej.
Albo te samochody... najlepiej dziadkowi zabrać uprawnienia jak już będzie stary i ślepy, a jak on sobie dojedzie
@haha123: ech, ale to wszystko się rozbija o Twoją krótkowzroczność i naiwność.
Ograniczasz się do demagogicznych przykładów odnoszących się do ogólnych problemów życia. Masz problem, że ktoś na wsi nie sprzeda domu i będzie płacił dużo za ogrzewanie. Nie dostrzegasz, że problemem jest w ogóle jakiekolwiek przetrwanie takiej osoby - że ma sobie narąbać drewna, przywieźć węgiel, rozładować go, dokładać, do swojego STAREGO PRYMITYWNEGO PIECA. Czy w tym przypadku termomodernizacja nie
@moll: moja już na pierwszym spotkaniu kazała wciskać sobie fujarkę ( ͡°ʖ̯͡°) a później zaczęła się żalić jakie życie złe itd... Upadek moralny całkowity. Puszczać się żeby się móc komuś wyżalić...
@moll: ech, jak Ty prymitywnie sprowadzasz sprawy do wkładania parówki i jeszcze z takim słownictwem... Ja szukałem tylko miłego towarzystwa, nawet się nie nastawiałem na miłosne uniesienia, to ona mnie nikczemnie wykorzystała, a później wykorzystała jeszcze brutalniej, bo emocjonalnie. No ale wiadomo, będziesz trzymać stronę oprawczyni, bo ta sama płeć. Jakie to niskie ( ͡°ʖ̯͡°)
@moll: pewnie zastosowałaby cały szereg bolesnych technik emocjonalnych, tak jak to Wy potraficie. Od użalania się nad sobą po obwinianie i oskarżanie. No i pewnie w nocy by mnie z mieszkania wyrzuciła z niedokończoną picką, no ale to już mniejsza strata.
@moll: ech, od razu widać jak jesteś beznadziejnie samolubna. Bałbym się ją skrzywdzić emocjonalnie. No ale nie zrozumiesz - Wam krzywdzenie ludzi łatwo przychodzi, tego że faceci są delikatni to nie zauważacie.
Przypomniała mi się taka historyjka ze szkoły, która dobrze ilustruje jak pokrętne jest rozumowanie kobiet. Słowem wstępu - w liceum nie byłem chadem, jakieś tam podstawowe branie miałem, głównie ze względu na wrodzone chamstwo, największy z istniejących afrodyzjaków kobiet.
W szkole jak to w szkole, zdarzały się różne gwiazdeczki z wianuszkiem koleżaneczek i adoratorów dostarczających atencji. Pewnie gdybym chciał do takiej zagadać w celach matrymonialnych to nie udałoby mi się przebić przez
@Cztero0404: no to skoro już zostawiamy taką wiedzę dla potomnych to...
trochę tak, a trochę nie, bo mimo wszystko zdarzają się związki, które przetrwały z czasów szkolnych do dzisiaj. Aczkolwiek też raczej rzadko to są historie pięknej, prawdziwej miłości. Chyba każdy przypadek jaki znam miał epizod okazjonalnych zdrad na studiach lub podczas "przerw" w związku, które najprawdopodobniej były motywowane potrzebą poruchania na boku, co dotyczyło zarówno facetów jak i kobiet.
Wychodzisz z założenia, że tym ludziom należy się niska cena energii ze względu na ich niezaradność. Nie dostrzegasz, że innym się należy np.
Albo te samochody... najlepiej dziadkowi zabrać uprawnienia jak już będzie stary i ślepy, a jak on sobie dojedzie
Ograniczasz się do demagogicznych przykładów odnoszących się do ogólnych problemów życia. Masz problem, że ktoś na wsi nie sprzeda domu i będzie płacił dużo za ogrzewanie. Nie dostrzegasz, że problemem jest w ogóle jakiekolwiek przetrwanie takiej osoby - że ma sobie narąbać drewna, przywieźć węgiel, rozładować go, dokładać, do swojego STAREGO PRYMITYWNEGO PIECA. Czy w tym przypadku termomodernizacja nie