Staram się nie krytykować ludzi ale czasem mnie aż zwykły w---w bierze, pamiętam jak byłam kiedyś na pobraniu krw, przede mną wszedł ojciec z może 3 letnim dzieckiem, siedzieli tam pół godziny, gdzie zwykle pobranie to max 10 min wraz z formalnosciami, puszczali tam bajki temu dziecku i ogólnie robili wszystko żeby się nie bało, potem pielęgniarka mnie przepraszala, że to tak długo trwał, ale czasami lepiej tak niż potem zrobić dziecku
plotka via Android

