Wszyscy są teraz zaaferowani powodziami i ja sobie rozkminiam czy podczas tego "cichaczem" nie zostaną podniesiony ceny wszystkiego w całej w Polsce (nie mówię tylko o mieszkaniach, ale o żywności, towarach pierwszej potrzeby, niektórych usługach itd), bo to kolejny "czynnik", który sprawi, że różni biedacy, będą "zmuszeni" podnieść ceny. Nawet u mnie się to pewnie odbije, gdzie kropelki wody nie ma.
Mam rozkminę np, czy deweloperzy nie spróbują tego jakoś podciągnąć i
Mam rozkminę np, czy deweloperzy nie spróbują tego jakoś podciągnąć i







#powodz