Pokój mój nie istniał, kiedy ja w nim nie istniałem. Budził się zaś wtedy, kiedy spałem. Przed snem wyobrażałem sobie jak może wyglądać to, czego w nim nie ma, a gdy się budziłem było w nim to, czego nie ma naprawdę. Kilka sekund po otworzeniu oczu rozglądałem się właściwie nigdzie nie patrząc. Na szafce nocnej miałem przygotowaną herbatę z sokiem malinowym i cytryną, a dalej czyste nic, zadbane tak jak pustka mogła
Gdy zarwę noc, a w notatniku 20 stron a4, energia jaką ten fakt niesie! Spytaj mnie o uzależnienia, bez zająknięcia odpowiem wóda, spytaj mnie o siłę, też pewnie coś wymyślę, ale siedemnaście stron a-cztery po nieprzespanej, pijanej nocy, to nadsiła. Prawdziwa, p--------a moc, o którą nie pytaj, bo nie zrozumiesz. Jutro z tych kartek może nic nie zostać, wstanę, przeczytam i prawdopodobnie w-----e na śmietnik, ale, jeśli piszesz, i odjebiesz dwadzieścia
@pakos a na nocnej wchodzisz sobie na Mirko, z gorących zmieniasz na "wszystkie wpisy" i jest tyle użytkowników że możesz wszystkie wpisy na bieżąco śledzić
@stop_dyskryminacji_zielonek: babcia niepełnosprawna - leży na łóżku, ma problemy z jelitami i ciągle sranie w pampersy, przewijać trzeba, i tak w kółko. Ciotka po kolacji nałożyła babci makówek, a ona nie może, bo sranie i cukrzyca, matka to zobaczyła i zaczęła inbe o to, że ciotki nie ma, bo w niemcach siedzi, że teraz ona będzie musiała ją przebierać, że cukrzyca, sranie, tererere, że jest nieodpowiedzialna - i poszło, wypominanie,
Trochę beka, no i dziwny zbieg okoliczności trochę też.
Wczoraj GKS Tychy grał z Cracovią o mistrza Polski w hokeju na lodzie. Była dogrywka. Czyli dodatkowe 20minut - przy czym obowiązuje zasada złotego gola; drużyna która strzeli, zostaje mistrzem Polski. Wygrała Cracovia, strzelając złotego gola dokładnie o godzinie 21:37.
Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby wczoraj kibice nie obchodzili rocznicy śmierci Jana Pawła II, który, jak wiemy, umarł dokładnie 12lat wcześniej,
@4d1n: Fajnie byłoby coś z Czechów, Słowacji - wtedy pojechałoby się na piękny wyjazd! A tak w ogóle, to jeszcze trzeba wygrać mecz, także bez zapeszania.