@Beszczebelny dlatego prawie tutaj nie zaglądam, nic dziwnego, że większość ludzi tutaj choruje na zaburzenia emocjonalne i depresję skoro karmią się codziennie negatywnymi informacjami albo utwierdzają w swoim poczuciu beznadziejności i nieszczęścia, nawet jeśli chcieliby z tego wyjść to codzienne zaglądanie tutaj i udzielanie się z pewnością im w tym nie pomaga. Mało ludzi zdaje sobie sprawę jaką siłę mają informacje które przyjmujemy do naszej głowy i jak później emocje które
Muszę zacząć wierzyć swojej intuicji, która podpowiadała mi, że rano wszystko pokryte będzie szadzią. W ostatniej chwili zdążyłem na to cudowne światło poranka. Słońce wyszło zza horyzontu i po około 20 minutach schowało się za chmurami. Przez ten krótki czas udało mi się zrobić między innymi te dwa zdjęcia. Jak żyję, czegoś takiego nie widziałem. Szadź połączona z różowym (!!!) światłem poranka. Nie uwierzyłbym, gdybym tego nie widział na własne oczy.
W Turcji niesamowicie dba się o zwierzęta. Nie spotkałem wcześniej kraju, w którym gołym okiem widziałbym tak niesamowitą pomoc każdego mieszkańca do zwierząt. Na każdym kroku porozstawiane są budki dla kotów, jedzenie, a psy czasem sobie leżą w sklepach. To wszystko jest tutaj społecznym standardem.
W islamie, za sprawą Mahometa i jego kotki Muezzy, koty obdarzone są wyjątkowym szacunkiem. Są uważane za zwierzęta czyste, a islam zaleca, aby
@piotrek39 bardzo fajny wpis, super, że są miejsca gdzie społeczność tak dba o zwierzęta, tak powinno być wszędzie, ale w Polsce również rośnie świadomość wśród ludzi i w większych miastach coraz rzadziej można napotkać bezdomnego psa czy kota, mam nadzieję, że ten wpis trafi do większej grupy odbiorców i da przykład jak powinniśmy traktować naszych braci mniejszych :)
Cześć, jakiś czas temu rozpoczęłam naukę tarota i w ramach ćwiczeń mogę postawić rozkład na kilka konkretnych pytań, osoby chętne proszę na priv aby spokojnie omówić czego ma dotyczyć czytanie. Nie stawiam kart dotyczących zdrowia :) Dodam, że odezwę się tylko do wybranych osób.
Wszystko ułożyło się idealnie. Rozłożyłem statyw i niespiesznie fotografowałem wschodzącą kulę słońca. Na długiej ogniskowej, częściowo przysłonięta niską mgłą wyglądała majestatycznie wisząc tuż nad horyzontem. Nagle z pobliskich zarośli wybiegła sarna. Była dobrych kilkadziesiąt metrów ode mnie. Stałem nieruchomo, ale być może odbicie światła od soczewki obiektywu zwróciło jej uwagę. Przystanęła na kilka sekund i pobiegła dalej. Ja stałem nadal nieruchomo, a w mojej głowie utrwalał się ten niesamowity widok – mała