Przez dwa lat poznałem 25 dziewczyn przez tindera. Z połową to ja dalej nie chciałem się spotykać. W drugiej połowie przypadków, to one nie chciały. Smuci mnie jednak styl w jakim kobiety kończą znajomość. Na wszystkie przypadki, kiedy to one nie chciały się spotykać, tylko jedna, po drugim spotkaniu napisała wiadomość, że to nie to. Pamiętam, że w sumie to nawet się ucieszyłem, bo była to oznaka jakiegoś szacunku. Cała reszta przestawała

nickname_generator




