We wczorajszym, porannym wydaniu pogody sugerowali, aby aktywnie wykorzystać tak pogodny dzień. Dwa razy mówić nie trzeba, tym bardziej, że cały dzionek wolny :) Gacie na dupę, bidony do pełna i jazda! Wystartowałem z celem >100km. Kierunek Góra Św. Anny, jedyna większa górka w okolicy (408mnpm) w odległości ok 50km. Myślę sobie, zaliczę Ankę( ͡°͜ʖ͡°) i wrócę
Poranne sprawunki na mieście, a później kilometry przyjemności w czystej postaci. Momentami temperatura powyżej 25 stopni :) Też lubicie bez końca gapić się na swoje rowery??
@Solitary_Man: Z przodu 34t, z tyłu 11-36t 10rz. Do 45km/h kadencja nie zabija, później to już walka. Na podjazdach daję radę, jest ciężej ale to właśnie lubię. Teraz mam wrażenie, że przy wcześniejszych dwóch blatach z przodu podjazdy to była poprostu łatwizna. 1x10 pracuje cicho i sprawnie, łańcuch nie spada (zębatka narrowwide). Zaakceptowałem wszystkie wady tego rozwiązania, dlatego nie wracam do 2x10.
Dzisiejszy mega wietrzny dzień nie był w stanie przeszkodzić w przekręceniu paru kilometrow, tym bardziej, że pod dupą miał po raz pierwszy wylądować #rower #szosa. W skrócie...jest pięknie! Uczucie jakbym przesiadł się z Vitary do Sokoła Milenium! Droga techniczna przy gliwickim odcinku A4 to kawałek asfaltu gdzie rozwinąłem trzecią prędkość kosmiczną, natomiast na przyszłość muszę pamiętać, żeby przed zakrętem hamować
Wynik z całego weekendu. Wczoraj kilka rundek w lesie łabędzkim, dziś otwarcie odcinka trasy DTŚ w Gliwicach i późniejsze "dokręcenie" do stówki po okolicy, m. in. Zalew Rybnicki. Mordy nie pokazuję, nie ma się czym chwalić ;)
Dzień dobry! Po zdecydowanie zbyt długim choróbsku czas ruszyć dupę! Dzisiejszy pogodny dzień wykorzystałem podobnie jak wielu z Was. Dobrze jest wrócić do żywych. Kłaniam się nisko mireczki! ;)
#rowerowyrownik