Jechałem dzisiaj se rowerem na wycieczkę i jak przejeżdżałem przez jakąś budowę to złapałem gumę. Nagle patrzę, a w moją stronę wychodzi ogromny dzik, zesrałem się niemożebnie bo wiedziałem że mu nie ucieknę na flaku, już mam rzucać rower i lecieć pieszo, a on do mnie krzyczy "spoko ziomeczku, nie uciekaj, akurat mam tutaj pompeczkę i łatki, zaraz ogarniemy temat".
Powiedzieć, że jestem zdziwiony to mało, ale typ mi wszystko ogarnął, powiedział
Powiedzieć, że jestem zdziwiony to mało, ale typ mi wszystko ogarnął, powiedział










































źródło: comment_1632918935TfDCDqE9wblen0SW4QaDed.jpg
Pobierz