@elo_: Chyba nigdy nie zrozumiem takiego podejścia.
Normalna to jest sytuacja, gdzie 99,9% społeczeństwa przestrzega zasad a jak raz na 10000 przypadków ktoś naprawdę musi (karetka, straż, utrzymanie dróg) to po prostu wjedzie na chodnik czy przez chodnik.
Zamiast tego normalnością ma być wieczna wojna, ganianie się z policją, słupkowanie i kratowanie?
Autor tego kanału trafił z tą nazwą "samochodoza", to naprawdę jakaś choroba mózgu :P.
Normalna to jest sytuacja, gdzie 99,9% społeczeństwa przestrzega zasad a jak raz na 10000 przypadków ktoś naprawdę musi (karetka, straż, utrzymanie dróg) to po prostu wjedzie na chodnik czy przez chodnik.
Zamiast tego normalnością ma być wieczna wojna, ganianie się z policją, słupkowanie i kratowanie?
Autor tego kanału trafił z tą nazwą "samochodoza", to naprawdę jakaś choroba mózgu :P.



Oczywiście, że lepiej gdyby były stałe
@Erie: Szczerze to tak, jest tam miejsce. Tak jak mówiłem, sam takim autobusem jechałem i spokojnie wszyscy się mijali.
Proszę minusujących o inne "życiowe" rozwiązanie tego problemu. Drogi z dnia na dzień się nie poszerzy, miasto nie garnie się do ogarnięcia problemu. Więc konkretnie jak inaczej chcecie dojechać bez własnego samochodu?
Przepisy przepisami, jasna sprawa, ale czasami ich stosowanie to po prostu paraliż. Jakby postawili wam przed wyjazdem z domu/osiedla omyłkowo