"Działacz" - wg mnie słowo o możliwie najbardziej pejoratywnym zabarwieniu. Czy to partyjny czy sportowy działacz to zawsze synonim krętactwa, łapówkarstwa, kolesiostwa, nepotyzmu, powoływania się na wpływy.Taki ura bura szef wiejskiego podwóra. Przy okazji załatwiania spraw ważnych dla społeczności lokalnych ustawia bytność całej swojej rodziny. Najczęściej radny gminny czy powiatowy, sołtys. Aktywnie działa w strukturach OSP przez co ma wsparcie ludności wiejskiej. Nadużywa alkoholu.
Jak byliśmy mali jeździliśmy wraz z całym rodzeństwem na wakacje i ferie do cioci która była bardzo bogata bo w latach osiemdziesiątych była długi czas "w ameryce" (gdzie nauczyła się trzech angielskich słów: Janku - FLOŁER TO KWIATY). Ciotka jednak była chitra jak skuhwysyn. Śniadanie było jeszcze OK - po jednej parówce i keczupie dla każdego, do tego herbata z cytryną ale bez cukru bo niezdrowy. Obiad zaś składał się z barszczu
@kosowiczJan: Przecież ona to zwykła karyna bez klasy i honoru. Sama mówiła kiedyś, że najlepiej jest jak Piotrka nie ma w domu, bo bałagani czy coś xD Chłop nie wytrzymał i odszedł.
@SzalonyFanMalysza: Jeszcze ten żenujący wpis na instagramie - hasztgi, głupi cytat, i prośba o zachowanie prywatności jednocześnie się rozpisując. Świat nie jest czarno biały ona też pewnie miała coś za uszami.
Szałowa ta fura
źródło: comment_Lvl69NbnvdwuJzI5HwOtnp0m2ugZPCoE.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora