Jak byliśmy mali jeździliśmy wraz z całym rodzeństwem na wakacje i ferie do cioci która była bardzo bogata bo w latach osiemdziesiątych była długi czas "w ameryce" (gdzie nauczyła się trzech angielskich słów: Janku - FLOŁER TO KWIATY). Ciotka jednak była chitra jak skuhwysyn. Śniadanie było jeszcze OK - po jednej parówce i keczupie dla każdego, do tego herbata z cytryną ale bez cukru bo niezdrowy. Obiad zaś składał się z barszczu czerwonego i
@kosowiczJan: Przecież ona to zwykła karyna bez klasy i honoru. Sama mówiła kiedyś, że najlepiej jest jak Piotrka nie ma w domu, bo bałagani czy coś xD Chłop nie wytrzymał i odszedł.
@SzalonyFanMalysza: Jeszcze ten żenujący wpis na instagramie - hasztgi, głupi cytat, i prośba o zachowanie prywatności jednocześnie się rozpisując. Świat nie jest czarno biały ona też pewnie miała coś za uszami.
Szałowa ta fura
źródło: comment_Lvl69NbnvdwuJzI5HwOtnp0m2ugZPCoE.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora