Historia z #sdm
U kolegi nocowali francuzi sztuk dwie.
Kolega pieszczotliwie mówił do nich żabojady "żabojady chodźcie jeść, żabojady tu śpicie"
Przy kolacji Francuzi zapytali co znaczy słowo Żabojad więc kolega wyjaśnił że to polskie określenie na francuzów.
Następnego dnia poszli się zarejestrować jako uczestnicy do specjalnej komisji a że przyjechali wcześniej niż powinni rejestrowali się jako pierwsi.
Siedzi całą komisja kilku księży, pani rejestrująca oraz mój znajomy z owymi francuzami.
U kolegi nocowali francuzi sztuk dwie.
Kolega pieszczotliwie mówił do nich żabojady "żabojady chodźcie jeść, żabojady tu śpicie"
Przy kolacji Francuzi zapytali co znaczy słowo Żabojad więc kolega wyjaśnił że to polskie określenie na francuzów.
Następnego dnia poszli się zarejestrować jako uczestnicy do specjalnej komisji a że przyjechali wcześniej niż powinni rejestrowali się jako pierwsi.
Siedzi całą komisja kilku księży, pani rejestrująca oraz mój znajomy z owymi francuzami.





















Przyjechałam na trochę do rodzinnego domu do ojca, który chwilowo jest sam. On nie gotuje, to mu trochę pichcę przez ten czas. Idę do takiego spożywczaka, wymieniam to i tamto. I mówię:
- Niecały kilogram ziemniaków, może być
nawet tak z 70 deko, wystarczy mi tyle.
Zanim
źródło: comment_uMJB2gJ6bgxYh3lgcyDoUkP1kWshla17.jpg
Pobierz