Wczoraj pochowałem agamkę. Była jak członek rodziny..
Wiecznie rozbiegana i tuptajaca wszędzie gdzie się dało.
Kutwa strata ukochanego zwierzaka boli bardziej niż śmierć babci.
Może dlatego że babcia miała swoje lata i spodziewałem się jej końca? A Tuptusia była jeszcze młoda i nic nie zapowiadało nagiego końca jej życia?
Smutno
Wiecznie rozbiegana i tuptajaca wszędzie gdzie się dało.
Kutwa strata ukochanego zwierzaka boli bardziej niż śmierć babci.
Może dlatego że babcia miała swoje lata i spodziewałem się jej końca? A Tuptusia była jeszcze młoda i nic nie zapowiadało nagiego końca jej życia?
Smutno










Ponownie zapytuję, bo niestety @Krajzega nie ma wolnego terminu.
Potrzebowałbym dobrego i sprawdzonego fotografa (foto&film najlepiej) na wesele ze śląska, które się odbędzie w październiku 2017 r.