✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Faceci to są jednak strasznie nieogarnięci. Mój facet bardzo narzeka na to, że mamy bardzo rzadko seks i się dziwi czemu:
Prosiłam go kiedyś o dwie rzeczy, bo panicznie boję się ciąży (jesteśmy obydwoje młodzi, kiepsko zarabiamy i pochodzimy raczej z biedniejszych rodzin, nie dostaniemy pomocy rodziców w razie wpadki):
- facet nalega by pierwsze 2-3 minuty segz odbywało się bez antykoncepcji, dopiero po 2-3 minutach łaskawie ubiera gumę. Mówi, że nic złego nie ma prawa się stać, bo przecież jest daleko od dojścia i dopiero się rozkręca. Tłumaczyłam mu setki razy, że od początku stosunku u faceta leki preejakulat i czasami zawiera niewielkie ilości plemników, które mogą spowodować zapłodnienie. On się upiera, że zmyślam jakieś bajki
- notorycznie dochodzi we w mnie w gumie. Tłumaczę mu setki razy, że prezerwatywa jest skuteczna gdy cały stosunek odbywa się w gumce, natomiast sam na moment wytrysku powinien wyjść ze mnie i dokończyć ręką spuszczając się na moje ciało. On mówi, że dochodzenie w gumce jest w 100% bezpieczne i na pewno dzieciaka nie będzie
Faceci to są jednak strasznie nieogarnięci. Mój facet bardzo narzeka na to, że mamy bardzo rzadko seks i się dziwi czemu:
Prosiłam go kiedyś o dwie rzeczy, bo panicznie boję się ciąży (jesteśmy obydwoje młodzi, kiepsko zarabiamy i pochodzimy raczej z biedniejszych rodzin, nie dostaniemy pomocy rodziców w razie wpadki):
- facet nalega by pierwsze 2-3 minuty segz odbywało się bez antykoncepcji, dopiero po 2-3 minutach łaskawie ubiera gumę. Mówi, że nic złego nie ma prawa się stać, bo przecież jest daleko od dojścia i dopiero się rozkręca. Tłumaczyłam mu setki razy, że od początku stosunku u faceta leki preejakulat i czasami zawiera niewielkie ilości plemników, które mogą spowodować zapłodnienie. On się upiera, że zmyślam jakieś bajki
- notorycznie dochodzi we w mnie w gumie. Tłumaczę mu setki razy, że prezerwatywa jest skuteczna gdy cały stosunek odbywa się w gumce, natomiast sam na moment wytrysku powinien wyjść ze mnie i dokończyć ręką spuszczając się na moje ciało. On mówi, że dochodzenie w gumce jest w 100% bezpieczne i na pewno dzieciaka nie będzie










Piszę to jako anon gdyż za dużo osób mnie tu zna xD.
Słuchajcie, kieruję to do ludzi którzy mają NAPRAWDĘ pojęcie o dietetyce i budowaniu sylwetki a nie do trejnerów personalnych czy innych kołczy typu ujemny bilans kaloryczny to chudnięcie xD. Jeśli należysz do tej grupy to możesz trollować ale będzie to obsikane ciepłym moczem co najwyżej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Mam długi staż na siłowni, dawniej brałem koks i wyglądałem jak niedźwiedź. Teraz mam perfecto wagę i zarys mięśni oraz ułożoną dietę. Ale mam bęben i żadne czary mary nie działają. No czyli jednak
Druga sprawa, sam pisałeś mniej trenując leciała waga. Zmniejsz trochę treningi, dołóż na tydzień trochę kalorii, odejmij znów i zobacz czy coś poleci w kilka tygodni.
Ktoś kto mówi, że obniżanie kcal nic nie daje niech przez tydzień je 500kcal i zobaczy czy waga nie leci.
Waga poleci, oczywiście nie jest to