co do tych co uwazaja ze przejscie 5-6 km na bosaka to jakies karkolomne zadanie po ktorym jest tak zmeczona ze wsiadzie do kazdego samochodu, zdrowa osoba przejdzie taki dystans w 1.5-2h max (przyjmujac srednia predkosc 1m/s), na pielgrzymkach 70-80 letnie baby przechodza 40km w ciagu 12h przy lejacym sie skwarze z nieba, dodatkowo monitoring wskazuje ze w jej przypadku to nawet szybciej, bo szybko nogami przebierala, wiekszym problemem z chodzeniem boso
@grypa-grypowska: To bardzo czeste iść deptakiem bez butów latem. Iwony mama zreszta zeznałza że IW zna lokalizacje i zapewne czuła sie pewnie wracajac i nie był to pierwszy jej raz, czesto byla w sopocie też dlatego że jej mama po drodze ma tam salon.
Pamiętacie wątek o koszulkach w paski? Planeta napisała o tym artykuł ( #csiwykop pozdrawia):
...Jak zwracają uwagę dziennikarze, „Krystek” nieraz pojawiał się na dyskotekach w Trójmieście w towarzystwie duetu dziewcząt, które zmieniał co jakiś czas. Dziewczyny miał być ubrane tak samo, co może wskazywać, że był to rodzaj uniformu, dzięki któremu dało się je wyróżnić z tłumu. Miały być ubrane m.in w bluzki
@papierowy_mistrz: A widzisz tu krate u pana recznika? na twoim zdj nie widać. Zreszta, matka/znajomi wiedza lepiej w co była ubrana czy tego nie pamietaja ?:)
Dobra,wszystko już jest jasne,wystarczy tylko połączyć kropki. Skoro IW była ubrana w koszulke w paski, tak jak te pracownice Krystka w klubie + miała kopertę z pieniędzmi u siebie w pokoju,to logiczne że dla niego pracowała. Ze swoimi znajomymi ,Pawłem Adrią itd pokłóciła się najpewniej o coś związanego z tą właśnie pracą (dlatego Paweł itd nie chcą mówić publicznie o co była kłótnia w klubie) ,możliwe że IW chciała z tym skończyć,możliwe
Zaprawde powiadam wam, ze w Zatoce Sztuki jest zakopana prawda o Turczynskim a nie jak sie wszystkim wydaje cialo IW. Zatoka Sztuki, Dream Club, to byl jego cyrk a jego malpy moga byc sprawcami porwania. Tu jest klucz do zagadki.
Jestem z trójmiasta. Kiedy w 2010 usłyszałem o zaginięciu, to jednym uchem wleciało, drugim wyleciało. Kiedy po paru latach zaczęto znowu grzebać przy sprawie, pomyślałem sobie od razu, że to bez sensu, że nic nie znajdą. Z czasem zaczęło bardziej intrygować kto i jak to zrobił oraz dlaczego. Samo załatwienie sprawy w takiej tajemnicy, że nie ma żadnych śladów wygląda jak jakiś majstersztyk. Dopiero teraz, kiedy AX weszli do zatoki sztuki zacząłem
Śledczy z Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej, tzw. prokuratorskiego Archiwum X nie odpuszczają. Po chwilowej przerwie znów pojawili się w Zatoce Sztuki. Tym razem pracują nie...
źródło: comment_1673021822mS5g7BbX1odv51Vb9mUh7E.jpg
Pobierz