@SaintWykopek: kiedyś czytałem smutną historię jakichś biednych ludzi dotkniętych przez los. Tak mi się żal zrobiło, że kawioru nie mogłem przełknąć i się zadławiłem. Dobrze, że mój lokaj był w pobliżu i mi pomógł.
Rzygam. 3 cymbałów, z których jeden skrajny do utylizacji, jeden po prostu mało bystry i wyrachowany gorzej niż większość wyzywanych Julek na tagach pillowych tutaj, i jeden nawrócony ale umówmy się za dobrze to on nie rokuje. Jedna niewyględna z ego które ciężko byłoby zmieścić we wszystkich jej i jej rodziny końskich stajniach. Chłop którego znalazła to chyba jakiś golddigger. Ostatnia - poszukiwaczka emocjonalnych rollercoasterów, która gdy widzi czerwone światło to dodaje
Tylko nie można zakładać że następna edycja też taka będzie, albo z góry pisać, że pewnie gorsza.
Ludzie z produkcji siedzą w necie, czytają komentarze na FB, na grupkach, czy tutaj na tagu.
Wiedza, że w złą stronę to poszło, więc może następne wizytówki, będą od normalniejszych rolników. Inna sprawa, że jak ktoś się potrafi dobrze maskować jak te dwa cymbały (art,dar) to wizytówka i pierwszy odcinek będą
#tinder to nie jest aplikacja, która służy do poznawania kogoś sensownego. Gdyby tak miało być, przy takiej ilości użytkowników dość szybko każdy znalazłby to czego szuka i odszedł.
To jest aplikacja do zarabiania pieniędzy na prymitywnych i oczywistych potrzebach facetów i kobiet. W interesie firmy robiącej apkę jest możliwe utrudnienie ludziom znalezienia kogoś z kim "wypiszecie się" z interesu.
@Maxior99: tak było od początku, nawet jak apka jeszcze jako tako ludzi łączyła w pary. W innych serwisach, które były przed tinderem też ilość spermiarzy przytłaczała.
Tu nie chodzi o ilość par ale jakość kandydatów/tek jaki są ci proponowane. Trendy społeczne i obyczajowe są analizowane, podkręcane są psycho mechanizmy wzmacniające schematy zachowań wykluczające sensowne parowanie i ew. odchodzenie z serwisów.
Tag #1z10 ożył, codziennie 2 lub 3 osoby coś tam w stylu dzień dobry napisały i finisz. Wystarczył jeden odcinek i nagle mamy jak zawsze wysyp wykopowych ekspertów i komentatorów. Mam nadzieję, że to przełoży się na frekwencję na tagu i na oglądalność tego teleturnieju, kiedy już opadnie euforia.
@xDawidMx: Zasiadając wieczorem do 1z10 nigdy nie wiem jak się skończy, wczoraj też nie zakleiłem mireczka, który przed rozpoczęciem emisji napisał 803 ale coś mnie tknęło i obejrzałem "live" nowy rekord.
Gość pobił rekord programu, zdobył maksymalną liczbę punktów jaka jest do zdobycia. Nic więcej poza wyrównaniem tego wyniku nie da się zrobić. Już zaczynają się jęki że miał łatwe pytania i szukanie wymówek żeby umniejszyć to osiągnięcie.
@matkawielebna: Co do ogólnego wrażenia od początku programu to zgoda, ale jak dla mnie to tym razem największa krindżówa to był ten młody i jego teksty "trzeba się uśmiechać", "a co cię gryzie?". Brakowało jeszcze jakiegoś poważnego tekstu o zakładaniu rodziny i dzieciach. Zamiast sobie swobodnie porozmawiać, trochę pośmieszkować, a jakieś docinki zripostować, to spiął się jak jakiś simp-desperat. Nie dziwię się, że pomidorówa alergicznie na to zareagowała.
#zagranico #heheszki #bekazpodludzi
źródło: temp_file5085676358288201029
PobierzDobrze, że mój lokaj był w pobliżu i mi pomógł.