Siedzę sobie spokojnie u fryzjera, w kolejce czeka typowa Grażyna z dziećmi, która wygląda jakby zaraz chciała rozmawiać z menagerem. W pewnym momencie jeden z jej gówniaków prosi Grażynę, żeby po strzyżeniu poszli na lody, co podłapał drugi i przyłączył się do próśb tego pierwszego. Grażyna wyskoczyła z ryjem, żeby zapomnieli o lodach, bo wystarczy, że co dwa tygodnie musi płacić za fryzjera i koniec kropka. Obok siedział gość, na oko koło
źródło: comment_jSVxkb95K3wU8GzOUQvwlhiQT705YqBN.jpg
Pobierz