Obiecałam mojej promotorce, że do 24 grudnia prześlę jej chociaż kawałek pierwszego rozdziału pracy mgr. Oczywiście moja prokrastynacja nie pozwoliła mi na zabranie się do tematu aż do niedawna, a myślałam o tym co chwilę z wielkim wyrzutem sumienia. Dzisiaj, po ponad dwóch tygodniach wysłałam pół rozdziału i jestem taka szczęśliwa, że mogę się p----------ć bez wyrzutów. Polecam stan 10/10.
Bałam się, że Whiplash będzie kolejnym filmem "od zera do bohatera". Chłopak przychodzi do szkoły muzycznej, trafia na ostrego nauczyciela, później ciężka praca, upadek, ciężka praca, szybki montaż, sukces. Na szczęście ze schematu wyłamuje się szybko i mimo tego, że początkowo wydawał mi się trochę toporny, ogląda się znakomicie. No i ta muzyka!
@gugas: Właśnie skończyłem oglądać. Mega zajebisty film. Momentami myślałem, że będzie to historia jedna z wielu ale dobrze, że się myliłem ;) Wszystko w tym filmie zagrało. Mistrz.
Nie wiem, o co chodzi z tym Brothers In Arms. Mnie zupełnie nie rusza. Stairway na puerwszym miejscu - jasne, ale to? Nie czaję. Miły kawałek, fajnie się słucha, no ale WTF
Przytargałam dzis do domu tegorocznego Pana Choinkę. Prześliczna, symetryczna, pachnąca ;] Jeszcze dojdą suszone pomarańcze i będzie cudo stało - mam nadzieję - jak najdłużej ;]
@epi: nie wyobrażam sobie Świąt bez żywej choinki. Jasne, można kupować w doniczce, ale to kit - podcina się im korzenie i choinki i tak szybko obumierają. Wybieram więc po prostu cięte.
Wstaję, jest ciemno, wracam, jest ciemno. Trochę depresyjnie. Generalnie podniesienie się z łóżka o 6 rano graniczy z cudem. Jak to jest, że człowiek od 7 roku życia wstaje wcześnie, i wcale się nie da do tego przyzwyczaić...? Lubię moją pracę, ale codziennie rano odliczam do soboty, kiedy się w końcu wyśpię.
Właśnie odebrałam wielką pakę z poczty. Dzięki @JemMandarynke! ;)
Paka była rewelacyjnie zabezpieczona (naprawdę, sposób pakowania turbo pro;), wszystko, oprócz biednego Mikołaja, dotarło nienaruszone. W paczce dużo słodyczy- misie Haribo! (。◕‿‿◕。), świetny list i musujące, włoskie winko, które niedługo doczeka się strzału z korka. :) Bardzo dziękuję!
W sprawie jeży - jeże słodkiego nie mogą, ostatnio Tubka się przyssała do mascarpone z cukrem, i
Wczoraj skończyłam The Knick. Dawno mnie nic tak nie wciągnęło, serial genialny. Jakoś nigdy nie przepadalam specjalnie za Owenem, ale jako Thackery jest świetny.
Miałam wrażenie, że dużo było zaczerpnięte z książek Thornwalda, w których się zaczytuję od dzieciaka. A, no i już wiem, skąd się wzięło angielskie operating theatre. ;]
Co się dziś znowu dzieje w tym mieście? Chciałam się po 12 przedostać z Bronowic na Ruczaj i w końcu się wściekłam i zawróciłam do domu - Piastowska zawalona, Reymonta zawalona, wszędzie korki. Może mi się coś p------o i dzisiaj jest poniedziałek, a ja powinnam być w pracy?;]