Niełatwo poradzić sobie z toksycznymi rodzicami (najtrudniejsze to zrozumieć że tacy są). Zawsze słyszałem, że łatwo się poddaję, nigdy żadnej pochwały. Jak przeprowadziłem dziewczynę do domu to usłyszałem że nie mam gustu. Ojciec mało co mnie nauczył chyba zawsze myśląc że i tak nie ogarnę, potem to już nawet przestałem o cokolwiek pytać. Założenie własnej rodziny spotkało się z próbą jej rozbicia ze strony rodziców. Pójście na swoje było torpedowane z kazdej strony,
@bigbuck: a najgorsze jest to że w polsce musisz traktować rodziców jak nieomylnych bogów tylko dlatego że cię urodzili c nie, a oni są takimi samymi ludźmi jak inni często niemądrymi i robiącymi głupie rzeczy
@bigbuck: ( ͡°ʖ̯͡°) w Polsce to powinny byc wydawane pozwolenia na tworzenie nowych istnien... Starych sobie nikt nie wybiera. Kiedys trzeba dorosnac, zrozumiec, ze sa to ludzie chorzy, ktorzy po prostu nie panuja nad swoim zyciem i emocjami. Pomysl, ze twoje dzieci beda mialy lepiej bo Ty wiesz dobrze czego nie robic. Wsparcia szukaj u partneki i przyjaciol. Tych
W dyskusjach ateistów z wierzącymi ci drudzy często stawiają żądanie "udowodnij, że boga nie ma". Pomijając absurd takiego żądania, ei incumbit probatio qui dicit, non qui negat, warto się zastanowić co tak właściwie świadczy o tym, że boga nie ma. Oczywistym jest, że ścisłego dowodu podać się nie da - nie istnieją konstruktywne dowody nieistnienia - pozostają więc przesłanki.
@michal__q: innymi słowy bóg nie istnieje jako niezależny byt, a tylko jako wyraz doraźnych potrzeb jednostek i/lub grup.
ludzie wiedząc, że ktoś patrzy na nich są mniej skłonni do zła.
Zapytałem kiedyś kilkorga wierzących, czy gdyby pojawił się 100% dowód nieistnienia boga zaczęliby z marszu cudzołożyć i zabijać. Odpowiedzieli negatywnie, stąd wniosek, że moralność ma inne źródło niż boski
@whitewolfik: Czy to co piszesz ma sens nawet w świetle tego, że na przykład w USA ateiści są najrzadziej rozwodzącą się grupą albo że stanowią niewspółmiernie do swojej liczebności mały odsetek osadzonych?
Ogólnie ten "zanik kręgosłupa moralnego" jest zjawiskiem które wydaje się istnieć tylko jeśli zdefiniujesz kręgosłup moralny jako "zasady oparte na wyznawanej przez daną osobę wierze". Wiadomo że osoba rezygnująca z religii z dużym prawdopodobieństwem przestanie się przejmować robieniem
Założenie własnej rodziny spotkało się z próbą jej rozbicia ze strony rodziców. Pójście na swoje było torpedowane z kazdej strony,
@bigbuck: ( ͡° ʖ̯ ͡°) w Polsce to powinny byc wydawane pozwolenia na tworzenie nowych istnien... Starych sobie nikt nie wybiera. Kiedys trzeba dorosnac, zrozumiec, ze sa to ludzie chorzy, ktorzy po prostu nie panuja nad swoim zyciem i emocjami. Pomysl, ze twoje dzieci beda mialy lepiej bo Ty wiesz dobrze czego nie robic. Wsparcia szukaj u partneki i przyjaciol. Tych