Oj Mirki.
Trzy lata temu urodził mi się syn. Dawałem z siebie dużo, ciągle byłem przy nim, w zasadzie skupiłem się tylko na tym, gdzie praca kiedyś była dla mnie wszystkim. Niestety, sielanka trwała gdzieś rok, półtora. Matka dziecka chciała wrócić do pracy, więc wróciła. Widziałem po czasie że nie jest to dla niej, proponowałem jej żeby odeszła, bo to nie jest na jej zdrowie i na ten czas. Że może spróbować
Trzy lata temu urodził mi się syn. Dawałem z siebie dużo, ciągle byłem przy nim, w zasadzie skupiłem się tylko na tym, gdzie praca kiedyś była dla mnie wszystkim. Niestety, sielanka trwała gdzieś rok, półtora. Matka dziecka chciała wrócić do pracy, więc wróciła. Widziałem po czasie że nie jest to dla niej, proponowałem jej żeby odeszła, bo to nie jest na jej zdrowie i na ten czas. Że może spróbować







źródło: 1000171715
Pobierz