Nasz dzisiejszy rywal jeszcze w poprzednim sezonie rozgrywał mecze na poziomie Fortuna I Ligi. Spadek bytowian był wyjątkowo wręcz niefortunny - drużyna po wycofaniu się głównego sponsora walczyła o utrzymanie do ostatniej serii gier, gromadząc taką samą liczbę oczek, co znajdujące się na ostatnim bezpiecznym miejscu Wigry Suwałki.
Sytuacji zespołu Bytovii nie zmienił nawet heroiczny bój w Katowicach w ostatniej kolejce sezonu, wygrany po golu strzelonym przez bramkarza w











#cracovia #ekstraklasa
Komentarz usunięty przez autora Wpisu