Mam podobnego kuzyna jak Saszka. Odrobinę nieporadny, przy jego rodzicach nie można mówić, że lekko zacofany. Nie pali, nie pije - składa śluby trzeźwości od lat, a ma już ich 30-ci. Też mu ślina nacieka do ust, kiedy wymawia o dwa zdania za dużo. Pracuje podobnie - sezonowo. Resztę życia spędza w domu na czytaniu książek - w tym wszystkich religijnych. O Papieżu mógłby napisać Doktorat.
Rodzina pomaga ile może.
Grosza bym
Rodzina pomaga ile może.
Grosza bym




Panikuję.
Oczywiście robię zakupy, ale staram się unikać tłumów, używam litrowej butli ze spirytusem do dezynfekcji, mam rękawiczki i zapasy papieru toaletowego.
To już nie jest śmieszne.