Teraz na jaw wychodzą nowe fakty. Patryk Kalski przed śmiercią miał się spotkać po nowym roku z dziennikarzem "Dziennika Bałtyckiego". Mieli rozmawiać właśnie o Zatoce Sztuki. Jeszcze przed umówionym spotkaniem, przez telefon biznesmen miał powiedzieć, że "łączenie Zatoki Sztuki i Dream Clubu z Iwoną Wieczorek nie ma kompletnie żadnego sensu".
– Służby nic tu nie znajdą. Jedyny człowiek, który może coś powiedzieć, to Wojtek ps. "Bolo", ale on milczy jak grób –
– Służby nic tu nie znajdą. Jedyny człowiek, który może coś powiedzieć, to Wojtek ps. "Bolo", ale on milczy jak grób –
























Z tym układem bym nie przesadzał, tu bardziej chodziło o relacje kolegów którzy razem grali w piłkę, gdzie jeden został krawężnikiem a drugi drobnym dilerem.
W każdym razie zgadzam się z tezą że całkiem nieskomplikowana sprawa została położona przez nieudolność policji. Który to już raz?