Będę pisał najkrócej jak potrafię, bo po pierwsze nie chce mi się pisać, a po drugie wam nie będzie się chciało czytać, więc po cholerę. Trafiłem szóstkę w totka, dopiero co odebrałem pieniądze. Dużo pieniędzy. Teraz grzeją mi się na koncie. Przed puszczeniem losu obiecałem sobie, że ćwierć z wygranej oddam na cele charytatywne. A kolejne ćwierć przeznaczę na mirko. I choć z początku myślałem żeby przekazać je ekipie wykop.pl, doszedłem do wniosku że
Mirabelki i Mirasy! Pisałem ostatnio, ze kończę działalność zupkową aleee… jest 25 sierpnia a wiec mamy ŚWIATOWY DZIEŃ ZUPKI BŁYSKAWICZNEJ! Pomyślałem sobie, że to wspaniała okazja, aby przedstawić nowego właściciela sklepu. Od tej pory działalność na wykopie przejmuje @PaniZupka i na dobry początek zaprasza na Wasze ulubione powitalne #rozdajo !
Dziś do wygrania dowolny 5-pak mega ostrych zupek (dań) koreańskich SamYang Buldak + mały gratis niespodzianka!!!
Dziś w Eurojackpot można wygrać 80 milionów złotych. Gdy wygram główną nagrodę wylosuję trzech mirków którzy plusowali wpis i każdy dostanie po dużej bańce na głowe 1 000 000 zł! Dodatkowo jako bonus rozlosuje też dwie używane panamery na otarcie łez dla tych co nie dostaną miliona ( ͡°͜ʖ͡°)
@doznanie: Bez, podatek biorę na siebie, trzech Mireczków dostanie okrągły milion a panamery będą odbierane z pełnym bakiem vervy 98. Warto dodać, że szansa na wygraną to 50% bo albo wygram albo nie, nie dajcie się zwieść jakimś bzdurom typu rachunek prawdopodobieństwa. ( ͡°͜ʖ͡°)
@brunetroll089: weź pod uwagę, że 80 baniek to tak abstrakcyjna kasa która zabezpiecza Ciebie i twoją rodzinę do końca życia, mając tyle pieniędzy można sobie pozwolić na ekscentryczność bo połowa tej kwoty pracowałaby na moje dalsze bogactwo a drugą połowę bym r------ł a możliwość odmienienia życia 3 randomowym Mirkom to właśnie jeden z moich kaprysów bogacza ( ͡°͜ʖ͡°)
Ciekawostka z #krakow Abstrahując od cen w Krakowie, bo to jest jakby dla mnie jasne widząc menu przed wejściem do restauracji to dawno nie spotkałem się z takim cwaniactwem jak na rynku. Posiłek za 300 zł, czas płacenia kelnerka przynosi jakąś śmieszną karteczkę z wykazem pozycji i odgórnie (choć nazwane sugerowanym) doliczonym serwisem 10% (przy 2 osobach...).
Moja wrodzona dusza badacza kazała mi poprosić o zwykły paragon. Paragon został nabity minutę
dawno nie spotkałem się z takim cwaniactwem jak na rynku
@mate_matyk1: Rynek w każdym mieście turystycznym jest niczym innym jak łapanką na turystów. Na przykład taki kotlet schabowy z ziemniakami za 60 złotych to normalna cena w takich rejonach xD Przy okazji pyk +15 za suróweczkę, pyk +10 za kompocik i robi ci się rachunek za 100 złotych za stereotypowy polski obiad, gdzie to samo, a może nawet i smaczniej,
@voith: I to jest bardzo dobry schemat w podróży. Jak jesteś za granicą to polecam chodzić do restauracji, które menu mają tylko w lokalnym języku. Jak byłem w takich Włoszech jeszcze przed COVIDem to omijałem wszystkie knajpy które wręcz kipiały nie-włochami. Spacerek 10-15 minut, wchodzisz w wąską uliczkę, widzisz małą pizzerie, która menu ma jedynie na ścianie, w dodatku po włosku i wiesz, że dostaniesz coś w dobrej cenie i
@lusssak: tak, jak stracisz dom, samochód, pracę, matkę, ojca, siostrę, kolegów, kota i wyjedziesz do kraju gdzie nie znasz języka uciekając przed śmiercią
źródło: temp_file.png7258465689089589708
Pobierzźródło: o5n5pzuxuej21
Pobierz