@lazik_lesny: Doszłam w sumie do podobnych wniosków, chociaż wiele zależy od wstępnych założeń. Z resztą czy życie w ogóle potrzebuje sensu? Żyjemy bez powodu, powód trzeba znaleźć dopeiro, żeby przestać
Chyba rozpacza z powodu pustych stron w książce i potrzebuje coś tam napisać, cokolwiek, nawet jeśli to będzie oszukiwanie się. Może pragnie się jeszcze raz okłamać, może musi zażyć kolejne "copium" skoro i tak nie ma wyjścia?
Przecież fałszywy powód nie ma prawa działać, równie dobrze mogłoby go nie być, bo praktyka przed i po wygląda dokładnie tak samo. Może właśnie chodzi o to, żeby przestał się okłamywać? Może puste
@lazik_lesny: Cytując mojego ojca: ,,prawda to to, co jest", a przed rzeczywistością nie da się przecież uciec, da się ją jedynie ignorować. Mimo wszystko uważam, że człowiek potrzebuje eskapizmu i jest to świetny środek doraźny na wiekszosc problemów. Sęk w tym, że dosyć szybko jeszcze bardziej upośledza on życie, więc trzeba korzystac bardzo uważnie, ale przecież sam dobrze o tym wiesz. Zdecydowanie więcej sensu ma wchodzenire w ,,jakieś role społeczne"
@lazik_lesny: Przeczytałam właśnie ,,Ostatniego Mesjasza" Zapffego, bo do tego chyba właśnie nawiązujesz. Mam troche do napisania, bo pomimo wielu trafnych obserwacji, spora część tekstu zupełnie nie zgadza się z moimi (niezbyt pokaźnymi) doświadczeniami, ale nie będę już może maltretować komentarzy, zapraszam na pv :)
@Wogybogy: powiedziałabym, że wiekszosc wręcz lubi takich, muszą się tylko dać zauważyć i nie odstraszać twarzą (przy czym malomowny ≠ drętwy/niezręczny)
Przecież fałszywy powód nie ma prawa działać, równie dobrze mogłoby go nie być, bo praktyka przed i po wygląda dokładnie tak samo. Może właśnie chodzi o to, żeby przestał się okłamywać? Może puste