Lubię mirkować w niedzielne poranki. Mam wtedy pewność, że zbiera się tu elita Mirko, która nie zachlała pały dzień wcześniej, nie grała w gierki do 5 rano (z jednym uchem bez słuchawek, coby mamę usłyszeć i szybko kompa wyłączyć). Mam pewność, że dojrzali ludzie, którzy doceniają czym jest dzień wolny i nie tracą go na spanie do 12, a później narzekanie: "jak ten weekend szybko minął". Także szczęść boże wszystkim porannym Mirkom.
@kodekscywilny: "dojrzali ludzie, którzy doceniają czym jest dzień wolny i nie tracą go na spanie do 12". Za to siedzenie na mirko w niedzielny poranek to doskonale wykorzystany czas wolny.
- Czy wie pan ile podpisał ustaw podnoszących podatki? I ile tych podatków pan podniósł? - Obniżyłem! Ulżyłem młodym rodzinom! - Podpisał pan 13 ustaw podnoszących 21 podatków, w tym podniósł pan VAT na ubranka dziecięce. - Panie! W ręce trzymam mój plan, w którym zapisane jest jakie podatki chciałbym obniżyć w drugiej kadencji! I TO JEST REALNE DZIAŁANIE A NIE SLOGANY!
Chciałbym wprowadzić na mirko nowy tag. Taki jak jest na reddicie. TIL - Today I Learned. Można to przetłumaczyć jako "dzisiaj się dowiedziałem, że...". Wrzucalibyśmy jakieś naukowe ciekawostki albo totalnie odjechane rzeczy, których się dowiedzieliśmy. Nosiłby on nazwę #dsd - Dzisiaj Się Dowiedziałem. Wpisy wrzucane pod tym tagiem mogłyby częściej trafiać na główną, bo i byłyby wartościowsze. A oto moja pierwsza propozycja. #nauka #ciekawostki #chemia
Balcerowicz to teraz taka lekkostrawna wersja pseudolibertarianina, ostatnio wydał książeczkę pt. "Odkrywając wolność dla lemingów i pożytecznych idiotów". Znany łze-ekonomista, kryptowielbiciel keynesistowskiej knagi udający akapka, dewastator ustawy Wilczka, inicjator zuchwałego rabunku majątku państwowego zwanego dla zmylenia przeciwnika tj. narodu "prywatyzacją", zasłynął także zamrożeniem kursu dolara przy 90% oprocentowaniu kapitału złotówkowego co pozwoliło na potężny drenaż kapitału w naszym biednym, nieszczęśliwym kraju, w międzyczasie trudnił się jeszcze "schładzaniem" gospodarki. Teraz zakłada "antypartię" z
@WolnoscRownoscBraterstwo: Popełniłeś podstawowy błąd, uznając, że to Hollywood to oaza bogactwa. Hollywood to okolica, gdzie się chodzi do knajp i imprezować, a mieszka tam klasa raczej niższa/niższa średnia - bogaci mieszkają w Bel-Air, Beverly Hills, Bellewood Park, na wzgórzowych osiedlach (Hidden Hills) i poza LA (Malibu, Calabasas) - a w Hollywood mieszkają Armeńczycy i Koreańcy i nie jest nawet w pierwszej dwudziestce najbogatszych dzielnic LA (Koreatown i Little Armenia to
Komentarz usunięty przez moderatora