@Melkovva_: rozumiem, z tym że miałem na myśli to, że on w każdym z tych postów pisze za ile godzin będą otwarte sklepy/że są już otwarte i to mnie nurtuje - jaki sens, o ile jest, przekazywania tej informacji.
Ahh. No to faktycznie sympatycznie z jego strony. Miałem taką teorie, że to może dla osób, które już odliczają godziny, bo są w bardzo dużej potrzebie, przykładowo niedoborowo-alkoholowej. W sumie to mogły podawać np. wschód słońca, imieniny wypadające danego dnia albo jakąś ciekawostkę związana z datą
@Van-der-Ledre: mam takie pytanie. Ostatnio napisałeś takiego posta o sobie w kontekście poszukiwania drugiej osoby i tam padło, zapewnienie o Twojej stabilności psychicznej. Jak to widzisz w kontekście chociażby tego i innych wpisów, które dodałeś po tamtym?
@Van-der-Ledre: Rozumiem. Zapytałem, ponieważ jeśli tak jak napisałeś, a te "myśli, różnorakie historie, przemyślenia" są realne, to tak patrząc z perspektywy postronnej osoby ciężko uznać to za modelowy przykład stabilności psychicznej. Zaciekawiła mnie ta sprzeczność, która się ujawniła i jak na to patrzysz. Dzięki za odpowiedź.
@Hasacz_Prawdziwy: gratuluję cierpliwości i doprowadzenia operacji do końca. Przydałoby się parę takich fajnych balotów sianka, ostatnio same kiepskie przywożą. Parafrazując popularny cytat "Ehh, nie dla chłopa to :/"
Wierzę, wierzę, co prawda nie jestem rolnikiem, ale użytkuje sobie ursusa c 330 z turem, więc trochę wyczuwam ten vibe styczności z maszynami rolniczymi. Okej, to teraz rozumiem skąd może wynikać różnica w sposobie zawiniecia tych balotów i czemu się rozpadają xD
@TooFast: noo, po pierwsze to nawet jeśli byłoby to w ogóle realne, tj. wypić tyle w jeden wieczór, to skończyłoby się ciężkim zgonem, a po drugie, dojście do stanu trzeźwości oznaczałoby siedzenie w tym lesie do poniedziałku. No, ale może to taki zabieg pisarski w ramach "fiksji literackiej", mający dodać dramaturgii.
@Felixu: przejrzyj sobie numerki seryjne banknotów, może masz jakiś unikalny. Taka jakby zdrapka dla ubogich (w sensie nie to, że Ciebie tak nazywam, tylko, że ma się w domu już "zdrapke" i nie trzeba kupować).
W sumie to mogły podawać np. wschód słońca, imieniny wypadające danego dnia albo jakąś ciekawostkę związana z datą