przykry i smutny dzień, ale jakoś mimo wszystko lepszy niż w ostatnich latach. Zero łez. Jak tak sobie patrzyłem na tych znerwicowanych, ogarniętych konsumpcjonizmem ludzi robiących zakupy na święta, to aż mi się lepiej robiło, że nie biorę w tym udziału. Uważam, że to pewne błogosławieństwo, że nie muszę spędzać tych świąt z fałszywymi, nigdy nienasyconymi ludźmi, którymi gardzę. Żyję na swoich zasadach i żadna odklejona polka z czarną historią nie pie*#$li
- 70

- 27
Ostatnio co raz bardziej przychylnie patrzę na UoP. W mojej kontraktowni co raz mocniej dostrzegam patologie związane z B2B ale najsmutniejsze jest to, że ludzie się przyzwyczajają. Myślą że tak być musi.
- Praca żadnego bez ŻADNEGO dnia urlopu w ciągu kilku lat (rekordziści nie byli na urlopie w ostatnich 5 latach~). Nikt, a zwłaszcza pracodawca nie dostrzega tutaj problemu.
- Praca ze statusem "sick" jest czymś nagminnym, znam nawet osoby które pracowały
- Praca żadnego bez ŻADNEGO dnia urlopu w ciągu kilku lat (rekordziści nie byli na urlopie w ostatnich 5 latach~). Nikt, a zwłaszcza pracodawca nie dostrzega tutaj problemu.
- Praca ze statusem "sick" jest czymś nagminnym, znam nawet osoby które pracowały
@driveback: z drugiej strony wiele osób sama mając wybór między B2B albo umową na pełen etat bierze to pierwsze. O ile czasem praca wymaga przyjazdu poza standardowymi godzinami to pracodawcy niechętnie płacą za te godziny, a zdarza się jak u mnie, że zakazują nadgodzin na pewnych pozycjach, a jeżeli już jakieś są, to pracownicy muszą odebrać je jako wolne. Niby pieniądze większe tylko właśnie jakim kosztem? Bycia 24h dostępnym pod
@Codon: wiekszosc b2b w polsce to ukryty etat na gorszych warunkach, ale z 2-3k wiecej do reki. masz daily o 9, zeby zasobowi nie przyszlo do glowy pracowac wybranych przez siebie godzinach, i obowiazek jazdy do biura 2-3 razy w tygodniu
raz bylem na b2b, te pare tysi wiecej absolutnie nie bylo tego warte. teraz sobie spokojnie pracuje 8 godzinek, z czego godzina to obiadek i jest git
raz bylem na b2b, te pare tysi wiecej absolutnie nie bylo tego warte. teraz sobie spokojnie pracuje 8 godzinek, z czego godzina to obiadek i jest git
- 17
@driveback: na pewno ten dewiant co zamęczył na śmierć Kononowicza ma taki w gablocie
- 34

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
podawał ktoś tutaj leki na serce #vetmedin #cardisure dla psa?
u mojego psa zdiagnozowano niedomykalność zastawek mitralnych i wet zalecił podaż pimobendanu do końca życia.
mam pewne obawy związane z tym, że ten lek trzeba podawać co 12h.. i w przypadku, gdy nie będzie mnie na czas (wyjazd, szpital, zdarzenia losowe - cokolwiek) to brak dawki przysporzy więcej problemów niż korzyści. Większość czasu oczywiście jestem obok, ale w
u mojego psa zdiagnozowano niedomykalność zastawek mitralnych i wet zalecił podaż pimobendanu do końca życia.
mam pewne obawy związane z tym, że ten lek trzeba podawać co 12h.. i w przypadku, gdy nie będzie mnie na czas (wyjazd, szpital, zdarzenia losowe - cokolwiek) to brak dawki przysporzy więcej problemów niż korzyści. Większość czasu oczywiście jestem obok, ale w
@driveback: tak, Cardisure przez około 5 lat. Przez cały okres przyjmowania leku niewydolność nie postępowała (konkretnie chodziło o zastawkę), przynajmniej według wyników echa serca, więc lek na pewno nie szkodził, a na ile pomagał, to nie wiem. Zdarzało się czasem nie podać albo podać inaczej niż co do godziny rano/wieczorem i nic się nie działo. Myślę, że jeśli to nie jest jakiś bardzo zaawansowany stan, to na leczenie trzeba patrzeć





#sebcel #bozenarodzenie
Bandzwoł kerzepnie, moc ciemnieeeje, ma kapitał nieskończony