Sklepy budowlane sa pelne ludzi. Mlodych, starych, dzieci, doslownie wszystkich. Nikt nie robi nic zeby to ograniczyc. Prosby nie pomagaja. To sa skupiska ludzi nad ktorymi nie ma kontroli. W jednym sklepie to ok 3-4 tysiecy w ciagu dnia! ludzi dziennie. W skali kraju, biorac pod uwage wszystkie sklepy roznych sieci branzy budowlanej, sa to dziesiatki tysiecy ludzi. Klienci przychodza po kwiatuszki, ziemie, listewki itp. Oczywiscie sa tez sytuacje wazne i uzasadnione,
@CzarnyOwiec: o tototo, na razie cieszmy się, że mamy otwarte markety, płynność finansową i być może utrzymamy stanowiska przy kryzysie. A Grażynki zapierdzielające po 10-pak bratków za 7 ziko zawsze się znajdą. ¯_(ツ)_/¯
Dzisiaj zdałem sobie sprawę jak śmieszne jest apelowanie do młodych żeby zostali w domu dla bezpieczeństwa „seniorów” skoro owi seniorzy sami łażą gdzie się tylko da i śmieją się każdemu w ryj. Dzisiaj 80% seniorskich wizyt w aptece to były bzdety typu Nailner, Skrzypovita, senesik sypany, Sylimarol, szampony etc. Nie wspomnę już o komentowaniu środków ostrożności w postaci szyb, wchodzenia pojedynczo czy tez zachowywania odstępu. Nikt młody tego nie komentował, natomiast pierwsze
Moje papryczki rosną sobie spokojnie i wszystko byłoby ok, gdyby nie wszędobylskie grzyby kapeluszowe, które po kontakcie z liśćmi papryczek powodują ich czarnienie. Ziemia z zielonego obi. Próbowałem je wyrywać, ale nieustannie odrastają. Podlałem papryczki Miedzianem WP 50, a te wuje sobie z tego nic nie robią i zawiązują nowe owocniki. Jakiś sprawdzony sposób na walkę z grzybami kapeluszowymi? #chilihead #chili #ogrodnictwo
To jest jakiś kosmos co tam się o--------a