Kochani ciąg dalszy moich zabaw z liczbami. Przeniosłem całość do EXCELa, by mieć nad tym większą kontrolę i nie popełniać błędów.
Na podstawie zeszłotygodniowej prognozy widać, że metoda jest całkiem dokładna, bo choć były rozjazdy na poziomie 25% w piątek to finalnie w niedzielę dokładność wyniosła 95%. Myślę, że to dobry argument, by tę "zabawę" kontynuować.
Analiza zakłada następującą historię. Na podstawie danych z zeszłego tygodnia wiemy jakie były przyrosty procentowe względem poprzedniego dnia.
Na podstawie zeszłotygodniowej prognozy widać, że metoda jest całkiem dokładna, bo choć były rozjazdy na poziomie 25% w piątek to finalnie w niedzielę dokładność wyniosła 95%. Myślę, że to dobry argument, by tę "zabawę" kontynuować.
Analiza zakłada następującą historię. Na podstawie danych z zeszłego tygodnia wiemy jakie były przyrosty procentowe względem poprzedniego dnia.

Wiecie co to oznacza? Że lekarze mimo
źródło: comment_1603099441Yk6fDZmJd70mdOCzQTt9nU.jpg
PobierzJedno wywnioskować można. Ja te prognozy robię absolutnie nie po to by pokazać, że wiem więcej niż rządzący, ale po to, by pokazać, że mała liczba przypadków niekoniecznie musi być związana ze stanem faktycznym. Zwiększa nam się wykrywalnosć, a fizyki się nie da oszukać. Skoro zwiększa się nam wykrywalność tzn. że przypadków niezdiagnozowanych jest więcej.