Dziś 26 doba od przeszczepu
W związku z tym doktor postanowi rozdziewiczyć mój nowiutki szpik i wziął i go pobrał do badań..
Poza tym ze względu na to, że dawno nic nie złapałem z przydziału dostałem zapalenie pęcherza.. Bo tak.. Bo 75% pacjentów dostaje.. To ja też..
W pakiecie niestety przypałętał się jeszcze jeden wirus.. Clostridium.. Skąd, jak, po co? Nie wiadomo..
W związku z powyższym rozpoczęła się walka z wirusami,

































dni lecą jeden za drugim, a ja dalej kwitnę w izolatce..
dziś usiłowałem wyciągnąć od kierowniczki odcinka, na którym leżę, informację kiedy mogą mnie puścić do domu i czy będzie to przed Świętami
ponieważ ostatnim razem tryskająca energią Pani doktor trochę się pospieszyła i skończyło się to zapaleniem pęcherza ( oczywiście nie winię jej.. 75% pacjentów po przeszczepie dotyka ten problem.. )
dlatego tym razem była bardzo powściągliwa i zaczęła