
cosa_nostraa via Android
Mój tata gdy leżał w tym szpitalu na odcinku wewnętrznym to lekarza prowadzącego i jakiegokolwiek zobaczyłam dopiero po jego śmierci!!! Nigdy nie było ŻADNEGO lekarza gdy chciałam się cokolwiek dowiedzieć co się z nim dzieje, jedna pani pielęgniarka tylko powiedziała że ma wysokie bardzo CRP, okazało się że ma sepsę i na nią umiera, a wspaniali nasi lekarze wpisali mu do zgonu że zmarł z powodu ZATRZYMANIA ODDYCHANIA, o sepsie ani słowa,

